wtorek, 26 czerwca 2012

W pastelowych barwach


Oj dawno już nie szyłam. Jakieś tam małe dłubanki  oczywiście  były, jednak nie były to jakieś wielkie przedsięwzięcia i nie zdarzyło się przez ostatnie 3 miesiące by maszyna furczała przynajmniej dobrą godzinkę.
Nie dość że garderobę moją zaczęły opanowywać kolory to i w głowie zakiełkowało moc pomysłów na pastelowe tekstylne "przydasie" do domu.  Na początek poszły na warsztat różnorakie koszyczki, te lubię szyć, a poza tym sama cierpię na ich brak. Potrzebuje ich do szafy by troszkę uporządkować galanteryjne dodatki i ozdoby, bieliznę i inne drobiazgi.
Miejmy nadzieję, że w końcu wszystko znajdzie swoje miejsce.
Narazie takie małe zjawki tego co będzie. Gdy tylko skończę zobaczycie w całej swej okazałości w moim MAGICZNYM DOMU




Króliczki już pewnie znacie , uszyłam je już dawno na pierwsze urodziny dla Miłoszka i nawet nie myślę się z nimi rozstawać, ale poducha to efekt pewnego majowego popołudnia.  Powstala z myślą na ratanowe krzesełko, które już tej wiosny wylądowało na balkonie bo w domu zaczęło zawadzać.



A lnianą torebkę chyba i tak narazie lubię najbardziej, póki co cieszę nią oczy, zaś czy pojdzie w świat muszę się zastanowić :) bo tez bym chciała z taką pobiegać latem


A skoro mamy już lato, to nie może ono obejśc się bez garści kolorowej biżuterii.


Ściskam Was

Mili

37 komentarzy:

  1. Cuda kochana,wracasz w wielkim stylu! :)
    Woreczek słodziaszny,podobnie jak torba.Poducha świetna,no a króliki perfekcyjne.Do tego niezastąpione serca!Wszystko bardzo mi się podoba!

    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zanotowałam już wszystkie zamówienia w kajecie i nic mi już nie ucieknie z głowy.

      buziaki

      Usuń
  2. cudeńka poszyłaś.
    Te woreczki taki precyzyjnie dopracowane w każdym szczególe.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wszystko jeszcze nieskończone, zobaczymy co z tego wyjdzie. :) Ale cieszę się, że już podoba się :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. kolorki to chyba hicior tego sezonu :)

      Usuń
  4. Wspaniałe te koszyki. Poducha świetna, a torebki nie oddawaj, piękna jest, akurat na lato.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ja Ci zazdroszczę talentu! I te pastelowe kolory... miło popatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to nie talent, czysta amatorszczyzna na wysłużonej husqvarnie.

      Usuń
  6. Mili zostaw sobie torbę! Żeby nie było, że szewc bez butów chodzi:)
    Super rzeczy poszyłaś. Ja też muszę do maszyny siąść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu no własnie bo bez butów, dlatego tym razem postanowiłam zadbać o siebie i bardzo egoistycznie podeszłam do tematu ;) hihi

      Usuń
  7. o kurczaczki !!!! piękne te Twoje wytworki , a torbę musisz sobie koniecznie zostawić bo jest zjawiskowa !!!! ściskam mocno i chyba muszę się zabrać za szycie :))) ale najpierw zawitam do Mili na korepetycje :0))))) buziaki ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko i chyba zostanie ze mną, najwyżej uszyję jeszcze jedną w świat jeśli starczy mi tej krateczki :) to teraz potrzebuję falbaniastej długiej i zwiewnej spódnicy - do torebki "ofkors"

      Usuń
  8. Mili, pieknie szyjesz :)
    te woreczki tak są cudnie i dokładnie wykończone :)



    zmieniłam adres bloga z miedzy cisza a cisza na :
    http://mondocane-j.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu dziękuję za słowa uznania, jest mi niezmiernie miło.

      Usuń
  9. Oj juz doczekac sie nie moge:D torebka i poducha są fantastyczne, sama bym chciala z taka sie polansowac:D a kroliczki są boskie!!
    cudne, cudne cudne...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja w takim razie będę się lansować na wiosce :)

      Króliczki te uwielbiam- bo mają dla mnie szczególne znaczenie. Uszyte na 1 urodziny - symbol moich bliźniaków.
      buzia

      Usuń
  10. Piękne wszystko! Super kolorki!!I klamerki jakie ladne!!
    A torba jest NAJ!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aagaa - po klamerki zapraszam do Rossmana :)

      Usuń
  11. Ale piękności! normalnie nie wiem od czego zacząć swoje zachwycanie!uwielbiam takie kolory!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu - właśnie bo Ty tez pastelowa dziewczyna.

      Buziaki

      Usuń
  12. Ojejku ile tego! I jak jaśniutko, kolorowo, pięknie!Aż mnie naszła ochota na szycie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to Ty się nie zastanawiaj tylko szyj szyj szyj poki masz ochotę. Ja właśnie tak robię.

      Usuń
  13. Ależ mnóstwo pięknych duperelków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anuszko właśnie takie duperelki sprawiają, ze nasz domek nabiera charakteru.

      Usuń
  14. Moją faworytką jest poducha na ratanowym krzesełku. Fajnie dobrane materiał i liternictwo, no i te pikowania mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tynko
      właśnie te pikowania były najtrudniejsze do wykonania. Niby banalna sprawa ale przez te pikowania miałam zbolałe palce i nie byłam w stanie już tego dnia uszyć nic więcej - ręcznie oczywiście.

      Usuń
  15. O matko,wszystko takie piękne,ale króliczki najprzecudowniejsze,podoba mi się też poducha i zwiastuny pastelowe,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce pokażę więcej nowości :)

      ściskam

      Usuń
  16. Przepiękne kolorki, cudowny blog:)pozdrawiam ciepło, Lou z lovingit.pl:)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne te wszystkie uszyte przez Ciebie rzeczy:) podziwiam:) te Twoje woreczki tak ładnie wykończone, też chciałabym tak umieć, dopiero się uczę:)Pozdrawiam Ala i zapraszam na Candy na mój blog http://alicelovesbrocante.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Alu nauczysz sie nauczysz, moje prace to czysta amatorszczyzna. Szyć - uczyłam się kiedyś w szkole średniej (praktyki) i wcześneij szyłam dla lalek. Trochę mi się to udzieliło po Mamie.
    Trzymam kciuki za Twoje poczynania w kwestii krawieckiej

    pozdrawiam
    a na candy chętnie zapisze się

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie koszyczki to faktycznie świetne przydasie. Ja kiedyś takie nawet kupowałam, teraz , skoro i ja nieco szyję , spróbuję sił i sprawię sobie podobne .Jak będę miała szczęście to może wyjdą mi tak ładnie jak Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jowi oczywiście że wyjdą ładne Tobie. Ja neibawem pokażę swoje, bo wciąż je sobie między praca a obowiązkami domowymi dłubię
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam. uwielbiam przez przypadek trafić na coś cudownego w sieci. Taki przypadek trafił mi się właśnie dzisiaj- trafiłam na twojego bloga a tu same cudowności.
    Torba lniana jest super, bardzo urokliwa, sama takie lubię.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)