poniedziałek, 2 listopada 2015

RECYKLINGOWE TWORZENIE

Weekendy to zawsze dobry czas by skończyć zaczęte projekty i mieć pomysł na nowe.
Ostatnio szyję tylko kosmetyczki. W końcu czas mikołajowo - świąteczny się zbliża  i miło będzie obdarować bliskich czymś co się własnoręcznie wyprodukowało :)
Czwartą partię RECYKLINGOWYCH KOSMETYCZEK  uważam za zamkniętą, najpóźniej jutro Wam pokażę co z tego wyszło.
Teraz czas na piątą serię :) Którą tym razem udostępnię na blogu  :)


I powiem Wam że kawa pita w totalnie obciachowowej filiżance, jest tak samo smaczna jak ta z kubasa Bloomingville :)

 Dobrego dnia Dziewczyny 

D o r o t a




7 komentarzy:

  1. To prawda ;) Zobacz jakie serce utowrzyło się na tafli kawy. Szyj kochana, dopóki jest wena. Jeżeli ktoś zastanawia się nad kupnem Dorotki kosmetyczki, to nie ma nad czym 100% hand made 100% recykling i przede wszystkim 100% satysfakcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko to prawda wyłącznie hand made, recykling ponad wszystko i satysfakcja z ich tworzenia jest ogromną :)
      Myślę że dzisiaj uda mi się ogarnąć temat i wrzucić na bloga kilka sztuk
      buziaki

      Usuń
  2. No zapowiada się bardzo ciekawa seria kosmetyczek!!! Fajne połączenie!
    Hihi, a ja ostatnio piję kawę w kubasku jyskowym,takim z czerwonym wzorkiem,trochę już zimowym :)) Nie wiem czemu ale tak mam,że wraz ze zmianą pory roku zmieniam sobie kubeczki do picia kawy ;p Dziwne ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam swoje dwie takie ulubione filiżanki - one są idealne do szybkiej kawki przed pracą , takie dosłownie na 3 łyki - a że tandetne i co z tego. Kawa z nich wcale gorzej nie smakuje :)
      Ściskam mocno D

      Usuń
  3. Jakie tandetne! Zadna filiżanka nie jest tandetna, doslownie każda ma COŚ w sobie :))) poza tym mowią, że kawa lepiej smakuje właśnie z filiżanki niż z kubka ;)
    p.s. i love recykling :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)