niedziela, 16 czerwca 2013

Butla czy dzban?

Moje podwórkowe zakamarki nie przestana mnie chyba nigdy zaskakiwać. Gdy co jakiś czas robię sobie rundę po "obejściu" za każdym razem odkrywam coś nowego.
Wiedziałam, że mam wielki gąsior po winie, ale ponieważ jest tak wielki postanowiłam nie ruszać go  do czasu, gdy będę miała w końcu  dużo miejsca by go postawić.
Jakież było moje zdziwienie gdy niechcący w sobotę odkryłam znacznie mniejszy - mniejszy nie znaczy mały ;) Ta butla ma całe 41 cm wysokości i wymagała kąpieli w różnych "żrących" preparatach by wyglądała tak jak teraz wygląda.
... i ma w końcu piękny  niebiesko - turkusowy kolorek  ;)






Dobrej nocy Wam życzę

17 komentarzy:

  1. Ladne zdjęcia i nabytek oczywiście.Dobrej nocy Dorotko i fajnego tygodnia,Iwona

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uwielbiam butle, słoje i inne szklane naczynia. Też mam ich kilka. I właśnie ciekawa jestem jak doczyściłaś swoją butlę. Czy tabletką do zmywarek? Mam taką cudną butlę, choć nadszarpnięta, to jednak niezwykle urodziwa. Ale ma straszny osad po winie?
    Stare szkło ma niezwykle dużo uroku.

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko
      na poczatku wlałam takiego płunu o nazwie BRUDPUR - polecam go Tobie do naprawde zabrudzonych powierzchni- w przesmysłowych sklepach dostaniesz go- cena normalna ok 12 zł za litr chyba. Nalałam go dużo, wlałam wodę i zostawiłam by dobrze rozmokły te brudy ze środka- ten brudpur rozpuszcza brud. Potem wziełam szczotkę do mycia butelek, przedłużyłam ją zwykłym kijkiem (okręciłam taśmą by trzymało się ) i szorowałam. Na koniec do żrodka i na ta szczotkę nalałam płynu Tytan (za 7 zł;) do szorowania piecyków, kominków, grila ;) Konieczne tu były rękawiczki !!!! (Ostatnio myłam kuchenkę bez- ręce zjadł:) dosłownie - jest mocno żrący.
      kup brudpur i tytan - a bez problemu wyszorujesz- moje brudy w butli były przynajmniej przez ok 30 lat :)
      Butelka wyczyściła się idealnie

      Usuń
  3. Ładnie..podoba mi się...tylko właśnie nie mam miejsca na takie rzeczy :)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Gąsiory mają to do siebie, że znikają, wracają, albo pojawiają się w ich miejsce inne. Mój tata i sąsiad z piętra mieli w latach 80. rytuał. Kiedy przychodził czas "nastawiania" soku malinowego ;) uroczyście schodzili do piwnicy sąsiada i taszczyli wielkiego gąsiora po schodach, na piętro. Potem uroczyście, po sezonie go znosili. Jakie było ich zdziwienie i smutek, kiedy pewnego roku okazało się, że ktoś buchnął z piwnicy gąsiora. I jakie było zdziwienie, jak po sezonie, sąsiad odkrył, że gąsior wrócił na swoje miejsce. Świętowali z tatą, jakby im się dziecko urodziło, albo znalazło :)))
    Ściskam pięknie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haaaa dobre
      wino wypił ale gąsior oddał- dobrze ktoś to wymyślił sobie :) Zwrócił bo pomyślał o przyszłym sezonie :)hihi

      buziaki

      Usuń
  5. No piękna butla! i jaki kolor!!! ohhh!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wciąż jestem w wielkim szoku, ze takie mniejsze cudo udało mi się wynaleźć niechcący. Dużą zostawiam sobie na "większe metrażowo czasy"

    miłego dzionka Kobietki

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie butla i koniec, ba, nawet ja bym to za wazon uznała :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ale fantastyczna jest i jaki ma ładny kolorek:))) marzy mi się coś podobnego:)
    uściski i dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny... i takie cuda ukrywasz przed światłem dziennym ?! :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)