niedziela, 16 grudnia 2018

W PROSTOCIE TKWI MAGIA

W większości domów już od początku grudnia pojawiły się świąteczne dekoracje oraz stoją już choinki. U mnie ten czas rozpoczyna się zawsze 15 grudnia - dokładnie dzień po moich urodzinach, Wtedy to mogę już tak naprawdę skupić się na przygotowaniach do świąt, Generalnie nigdy nie wariuję z tymi dekoracjami i zazwyczaj kończy się to na ubraniu choinki i jakiś stroikach na stół.



czwartek, 6 grudnia 2018

#instaMikolajki2018

Pamiętajcie ...

że każdy może być Świętym Mikołajem ...



To takie miłe jest dostać od "obcej" osoby upominek.
.
.
.

środa, 5 grudnia 2018

Domowe zapachy

Wraz z nadejściem grudnia lubię otaczać się przyjemnymi w domu zapachami, które roznoszą się przyjemnie w pomieszczeniach, poprawiając nam humor oraz wprowadzają nas tym samym w pozytywny nastrój. 



niedziela, 2 grudnia 2018

Mam KAPRYS :)

Pozostając w klimacie VINTAGE przedstawiam Wam mój nowy domowy gadżet :)


sobota, 1 grudnia 2018

VINTAGE ZABAWKA

W mojej domowej pracowni od jakiegoś czasu stoi "nowa" vintage przemysłowa maszyna do szycia. Zakup zupełnie nieplanowany wcześniej gdyż na moje potrzeby Husqvarna kupiona za pierwsze dwie wypłaty tuż po ukończeniu szkoły średniej całkowicie dawała radę.
Podejrzewam że tej vintage perełki pewnie nie kupiłabym gdybym znalazła ją na jakiejś aukcji internetowej , ale ponieważ widziałam jakie piękne skórzane torby wyszły spod jej igły (tudzież zasługa zdolnej A.Tomczak ) nie mogłam "przepuścić" takiej okazji. 
I takim oto cudem - jak na te czasy ta mało nowoczesna i toporna ale jakże w vintage stylu zabawka - stanęła w mojej pracowni.



wtorek, 27 listopada 2018

Herbatka dobra na wszystko

Jeszcze kilka lat i będę mega perfekcyjną Panią swojego domu. Taki mam PLAN ;-)
Im jestem starsza tym bardziej angażuję się we wszelakie domowe czynności i sprawia mi to wielką frajdę. Oczywiście wszystko jest uwarunkowane CZASEM - którego mam jak na lekarstwo. Nie wiem jak Wy ale ja pracując na etacie cały czas mam poczucie uciekającego czasu i poczucia winy, że tyle nie zrobiłam, zaś np. będąc w domu tyle mogłabym zrobić. Niestety popołudniami już niewiele  można - dlatego zazdroszczę tym Kobietom, które mogą cieszyć się tym poranno-popołudniowymi chwilami i mają czas na te rytualne kawki z ciachem i książką :) Oczywiście druga strona medalu jest taka, że nie mogłabym nie pracować - to nie ten typ :) Także weź znajdź tu środek :) hihi. Nie pozostaje nic innego jak rytuały prawić na emeryturze, a tymi popołudniami działać aktywnie :) i pić kawki między słuchaniem popołudniowych wiadomości -  mieszaniem zupy, zbieraniem i wywieszaniem prania :)


środa, 24 października 2018

Jesienne kadry


Zanim pogoda popsuła się na dobre udało mi się tej jesieni jeszcze raz wrócić w to swoje magiczne miejsce. Liczyłam na grzybki - te oczywiście jadalne, potem chociażby na muchomory - jednakże ani tych pierwszych i  też tych drugich niestety nie było. Szkoda wielka - bo tam zawsze cudowne czerwone kapeluszniki tworzą cudowny dywan na łonie leśnej natury.
Udało się jednak złapać ostatnie promyki słońca, posłuchać świergotu ptaków,  pooddychać świeżym powietrzem. Tam człowiek jest sama na sam z naturą, ze sobą i własnymi myślami. Tam wszystkie troski i zmartwienia schodzą na dalszy tor. To miejsce odpręża mnie i relaksuję. Chociaż ... ilekroć tam jestem zawsze odnoszę wrażenie, że zza krzaków wyskoczą dziki i wilki ... i zawsze szukam wzrokiem jakiegoś "bezpiecznego drzewa" ;-)
Nie zdradzę Wam (miejscowym) gdzie to jest - bo to takie moje miejsce na tej kurpiowskiej ziemi.

 ♥ ♥ ♥


poniedziałek, 8 października 2018

... i tylko zdjęcia


I miałam napisać Wam o upolowanym dzbanku na Olsztyńskim Flumarku na Zatorzu i o wycieczce do lasu kiedy lato było jeszcze latem, a nie jesień - jesienią ... o tym, że fotograficznie wyżywam się na jesiennych kwiatkach i tych kotach, których namawiam do spojrzenia w obiektyw, a one mają mnie  w nosie ...
To miał być wpis z głębszym przesłaniem o życiu,  o tym co warto, z kim warto i dlaczego tak zwyczajnie czasami fajniej się żyje.
ale ...
pokażę Wam dzisiaj tylko fragment miejsca, do którego wracam zawsze we wrześniu.

bo ... im dalej w las, tym bardziej doceniam proste rzeczy :)


D O R O T A




poniedziałek, 1 października 2018

Projektantka z "Leather Form"


MŁODA , ZDOLNA i pełna WIGORU
ma głowę pełną kreatywnych pomysłów  

Absolwentka poznańskiej szkoły projektowania School of Form, która wzięła udział w wystawie  w ramach International Fashion Showcase  w 2017 roku. Festiwal ten towarzyszył jednemu z najważniejszych europejskich wydarzeń świata mody – London Fashion Week.
  
Poznajcie AGĘ
- Dziewczynę z Podlasia, która porzuciła życie w  "wielkim" mieście i zdecydowała się na tej łomżyńskiej ziemi założyć własny skórzany biznes.