niedziela, 2 października 2022

1 października 2022 roku


 Z małego szczypiora wyrósł ten chłopak na całkiem fajnego nastolatka. Te 14 "jesiennych wiosen" zleciało niewiadomo kiedy. Obserwuję jak się zmienił na przestrzeni lat i przyznam się, że trochę zaczynam tęsknić za tym małym przytulaśnym blondaskiem. No wiadomo - człowiek z upływem lat robi się sentymentalny ;)

No cóż czas się przyznać, że mam w domu Licealistę z bujną czupryną, który rozpoczął nowy etap w swoim życiu, a nie małego M ;)  Wkraczamy w inny wymiar :)

Spełniaj Chłopaku swoje marzenia i odkrywaj świat. Pokonuj niepowodzenia zaś porażki przyjmuj z pokorą, wyciągając z nich cenne lekcje. Przeżyj to swoje życie z tym zalotnym uśmiechem najlepiej jak będziesz potrafił ;)

Pamiętaj,  że Twój Anioł Stróż (Mili) czuwa nad Tobą.






czwartek, 15 września 2022

Lepsze jutro

Czasami musi się coś w życiu wydarzyć aby człowiek zatrzymał się i na nowo otworzył oczy, może w innym wymiarze, który był tak blisko, ale zawsze omijało się go twierdząc: "jeszcze zdążę" - być, widzieć, zobaczyć, zrobić, doświadczyć, przeżyć, zrozumieć, wiedzieć ...

Mijają dni, tygodnie, a nawet miesiące i człowiek tkwi w miejscu. Wie że powinien iść do przodu, ale nie jest w stanie. Nie wie dlaczego (może wie), nie ma odwagi chociażby bardzo chciał. Każda "próba" kończy się kilkoma krokami w tył, bo na samą myśl włącza się bieg wsteczny :) 

Czasami człowiek jest sam w stanie uporać się z pewnymi "demonami", czasami potrzebuje pomocy specjalisty, a czasami zwyczajnie  to ludzie z określonego środowiska swoją hipokryzją powodują, iż z  sekundy na sekundę nagle przekraczasz tą swoją dzwiękoszczelną szybę i idziesz do przodu. Okazuje się, że właśnie tego było Tobie potrzeba. To nawet nie było skomplikowane.

Czasami musi się COŚ wydarzyć aby przebić się przez ten mur, aby życie wskoczyło na właściwe tory z głową pełną pomysłów na dalszy CZAS :) Nagle okazuje się, że przed Tobą tyle możliwości. Bo może nic nie dzieje się bez przyczyny, zaś te sytuacje, Ci ludzie  - pojawili się chociażby po to aby Tobie otworzyć nowe drzwi :)

Ostatnie tygodnie to był czas dla mnie - tak dosłownie. 

Jestem wdzięczna za to ...

                                                                                                                                                                       ... cieszę się, że TU wróciłam ♡




czwartek, 8 września 2022

poniedziałek, 5 września 2022

Musi się COŚ zepsuć aby dało się COŚ naprawić

Wiele lat temu zgromadziłam całkiem pokaźną kolekcję kamieni, robiłam z nich kolczyki, bransoletki naszyjniki. Robiłam dla siebie i znajomych. To była fantastyczna manualna przygoda. Niektóre ze swoich wyrobów wciąż posiadam w drewnianej indyjskiej szkatułce. Czasami zakładam, czasami tylko oglądam i przekładam. Niektóre już nie mieszczą się we współczesnych trendach ale żal mi je "zepsuć" i zrobić coś nowego ponieważ przywołują wspomnienia sprzed lat. 

Kiedy M był jeszcze małym chłopcem czasami siadał ze  mną i nanizał  te kamienie na żyłkę i robił mi bransoletki. To było bardzo intuicyjne z jego strony i naprawdę fantastycznie dobierał kolorki. Nigdy nie zniszczyłam tych bransoletek bo były takimi prezencikami od serducha. 

Bardzo lubiłam je nosić bo były i są wesołe, kolorowe,  wakacyjne i takie moje. W tym roku jedna z nich rozsypała się podczas tańców na urlopie, jednak udało mi się złapać wszystkie kamyki i ją wiernie odtworzyć.   

TAK, jestem bardzo sentymentalna :)












Naprawione :)






czwartek, 25 sierpnia 2022

Sierpień 2022 roku

 ... i kiedy otrzymasz od życia ekstra czas, wykorzystaj go tak jak najlepiej umiesz 

doceń, że wszystko dzieje się po coś pomimo tego, iż fizyczne okoliczności nie są najbardziej korzystne dla Ciebie

spędź ten czas ze sobą, to najlepsze co w danej chwili możesz sobie podarować :)

dbaj o siebie ...






niedziela, 21 sierpnia 2022

Wakacyjne

To już chyba stało się tradycją, że z wakacji przywożę książki  :)

W tym roku nie są to może jakieś super zdobycze ale i tak to był fantastyczny rytuał związany polowaniem na nie.








piątek, 22 lipca 2022

22 lipca 2022 roku

Z wielką przyjemnością - z szybkością błyskawicy po wielu tygodniach publikuję dzisiaj to zdjęcie. 

Dlatego dzisiaj się nie rozpisuję, zaś cieszę się jak dziecko, że w końcu pewne rzeczy udało się "ogarnąć".







poniedziałek, 18 kwietnia 2022

18 kwietnia 2022 roku

 

Ostatni czas to taki czas kiedy trudno jest być szczęśliwym. Wiadomości jakie napływają do nas każdego dnia zza wschodniej granicy nie napawają optymizmem. To co dzieje się u naszych Sąsiadów nie powinno w XXI wieku mieć miejsca. Nazwijmy rzecz po imieniu - to LUDOBÓJSTWO. Nie ma na to zgody, nie powinno być przyzwolenia ...

Brak mi słów na to co się dzieje. Wojny zawsze były, ale ta może dlatego tak bardzo nas dotyka, że jest tuż za miedzą i tak naprawdę nie wiemy co będzie za moment. Coraz częściej w rozmowach ze znajomymi poruszany jest temat tego, czy nam przyjdzie też uciekać? - jeśli tak - to dokąd? 

Mieszkamy blisko wschodniej granicy. 


Jakiś czas temu w social mediach pojawiły się dyskusje na temat zachowań ludzi w tej wirtualnej przestrzeni. Hejtowani byli Ci, którzy próbowali żyć na swój sposób normalnie, którzy w obliczu tego co dzieje się na Ukrainie - raczyli nas pięknymi widokami, aranżacjami, pisali o pięknie i o swoich codziennych pozytywnych rytuałach. Według niektórych było to zachowanie "niesmaczne" bo jak można w obliczu wojny pisać o zakupach, nowym meblu w domu czy nowym outficie na wiosenny dzień.
Każdy z nas radzi sobie z pewnymi sytuacjami inaczej, każdy z nas ma różną sytuację życiową czy społeczną - i nie mi oceniać sposób radzenia sobie jednostki wobec zagrożenia jakie zaistniało.

Ile ludzi, tyle opinii i tyle skrajnych emocji. Każdy ma prawo do własnego zdania pod warunkiem, że nie narusza sfery bytu drugiej osoby, nie obraża jej i nie hejtuje.
Nie ukrywam, że w czasie kiedy wybuchła wojna ciężko mi było akurat pisać o tym jak fantastycznie jest mi w mojej pracowni, jak wiele ostatnio dla siebie robię bo dbam o swój komfort psychiczny, jak bardzo każdego dnia dbam o to by ten natłok informacji napływający zewsząd nie doprowadził mnie i mojej Rodziny do stanu odrętwienia, bezradności i smutku.
Każdy z nas ma swój sposób na przetrwanie, jedni o tym mówią, inni milczą w wielkiej ciszy z dala od ludzi. Niektórzy nie oglądają już telewizji bo nie radzą sobie z tymi informacjami. Niektórzy są też nieczuli na ludzką krzywdę - o czym przekonałam się w środowisku w jakim mieszkam i żyję od lat. 
Wtedy poznajesz prawdziwe oblicze drugiego człowieka.

Wtedy mówię: 
... "Zamknij oczy i wyobraź sobie dom Twojego Sąsiada lub Twój - właśnie jest zbombardowany przez zbrodniarzy, musisz uciekać tak jak stoisz - w kapciach lub bez. Super jak zdążyłaś założyć ciepłe buty i zabrać paszport. Jeśli już masz szczęście  uciec to trafiasz  do obcego kraju nie mając nic. Zupełnie nic. Masz grosz na chleb albo nie masz nic w portfelu - też nie było czasu aby go zabrać.
Twoje dziecko idzie do szkoły wśród dzieci, które mówią w niezrozumiałym dla niego języku - bez długopisu, zeszytu  nie mówiąc o plecaku, który został w kraju gdzie trwa wojna, w domu którego już nie ma.  Klasa do której trafia Twoje dziecko  jedzie na wycieczkę. Wyjazd Twojego dziecka  jest uzależniony od ludzi dobrej woli. Ono nawet nie marzy o tym wyjeździe teraz - nawet nie wie, że są tacy, którzy po cichu robią zbiórkę aby Ono pojechało.
Powinnaś być szczęśliwa, że do Twojego dziecka  inne dzieci (każde z osobna) napisało list  w zrozumiałym dla Was języku. Niektóre z tych dzieci spędziły cały wieczór aby napisać ten list alfabetem, którego nie znają. 
 Ty zaś musisz prosić o podstawowe rzeczy - chociaż nie chcesz, nigdy tego nie robiłaś, nie było potrzeby, tak naprawdę nawet nie umiesz - ale nie masz wyjścia. Musisz przełamać barierę.
Masz szczęście,  bo dobrzy ludzie wiedzą, (chociaż nie wiedzą co czujesz bo tego nie przeżyli) sami przynoszą rzeczy pierwszej potrzeby. Te potrzeby wcale nie są duże, ale potrzebne by przetrwać dzień, tydzień, miesiąc ... Bóg jeden wie jak długo. 
I chociaż o tym nie mówisz to jesteś wdzięczna. Oddałabyś wszystko za pomoc, ale możesz powiedzieć tylko dziękuję. Bo nic więcej nie możesz.
Chcesz aby się to skończyło. Właściwie to marzysz tylko o tym by wrócić do siebie, na swoje podwórko - chociaż tam już nic nie ma i tak naprawdę  nie wiesz kto ze znajomych jeszcze żyje.  Nie wiesz czy masz dokąd i do czego wrócić. Sam powrót może wcale nie być dobrym rozwiązaniem.  Nic kompletnie nie wiesz ...

Zadaj sobie pytanie:  Czy chciałabyś być oceniana przez pryzmat tego jak wyglądasz? Uchodźca wg. lokalnej społeczności powinien być pewnie biedny i "skromnie" wyglądać. Jak będziesz się czuć jeśli wiesz, że jesteś postrzegana w otoczeniu do którego trafiłaś, że wyglądasz zbyt dobrze, jesteś zbyt zadbana jak na osobę, która uciekła przed wojną. Bo lokalsi szepczą przez głuchy telefon i do każdego następnego przekazu dolepiany jest nowy news (kompletnie nieprawdziwy) Zabawa w głuchy teflefon wśród lokalnych kobiet  trwa w najlepsze. 
One nie chcą wiedzieć, że wcześniej prowadziłaś takie samo życie jak One teraz  ... One nie chcą słyszeć, że  miałaś dom, auto, płaciłąś rachunki, kredyt w banku, chodziłaś do pracy, żeby zapewnić byt Rodzinie, żeby Twoja córka/syn mógł mieć prywatne lekcje by mógł/ mogła grać w piłkę czy jeździć na ulubionym swoim rowerze ? 

A teraz otwórz oczy i zastanów się drugi raz zanim wypowiesz te słowa, które rzucałaś/rzucałeś jak wulgaryzmy na prawo i lewo, zanim  ocenisz kogoś z perspektywy własnych ciepłych kapci, pełnej lodówki  i swojego bezpiecznego miejsca na ziemi.
Przecież jutro to możesz być TY. Będziesz mieć wielkie szczęście kiedy te kapcie będziesz mieć na stopach. Nie pomyślałaś / nie pomyśłałeś o tym?
To pomyśl, bo ja Cię mimo tego co mówisz naprawdę nie oceniam, zaś daję do myślenia ..."



Jak łatwo nam jest oceniać drugiego człowieka :) Prawda?
Kochani moje przesłanie jest takie abyśmy pomagali, jak tylko możemy - materialnie czy też duchowo. Czasami drobny gest - zwykły uśmiech, czy umożliwienie wyjazdu jakiemuś dziecku na wycieczkę  poprzez zbiorową zbiórkę funduszy na ten cel. Dla nas to kropla w morzu - dla kogoś to wielkie serce.

Jeśli czujesz potrzebę przekazywania informacji o wojnie - rób to.
Jeśli czujesz potrzebę pokazywania piękna w social mediach - rób to.
Jeśli się boisz - masz prawo. Nikt nie powinien Cię oceniać.
Jeśli chcesz głośno pomagać - masz prawo.
Jeśli czujesz, że nie umiesz  głośno pomagać, nie musisz krzyczeć by inni wiedzieli - rób to co Tobie w duszy gra, rób po cichu.
Jeśli nie czujesz potrzeby pomocy - to ok, nie musisz.

Nie oceniaj drugiego człowieka poprzez określoną sytuację życiową czy też społeczną, nie hejtuj - w sieci czy też w obrębie lokalnej społeczności. To tylko świadczy o Tobie. Żyj w zgodzie ze sobą , ale tak abyś dnia następnego mogła/mógł spojrzeć sobie w lustro bez wstydu - przed sobą.

Bądźcie zdrowi i dbajcie o siebie. Żyjcie w zgodzie ze sobą, ale nie ignorujcie potrzeb drugiego człowieka. Jeśli komuś dzieje się krzywda - reagujcie. Nie ma nic gorszego od milczenia i udawania, że nic nie widzę. 
I nie zapominaj, że nie wiesz co Ciebie czeka jutro.

Ściskam Dorota













środa, 2 lutego 2022

Christmas time

 Pomyślicie TA to ma refleks ... święta były ponad miesiąc temu, a ona dopiero wrzuca świąteczne kadry :)

Co fakt to fakt, ale bardzo chciałam je tu mieć - bo to był bardzo dobry świąteczny czas :)

Mój - Nasz czas :) 












wtorek, 14 grudnia 2021

14 grudnia 2021 roku

            



          Dzisiaj ważny dla mnie dzień, mój dzień  i chociaż powinnam pokazać Wam jak bardzo jest wspaniały to tego nie zrobię, zaś umieszczę wpis jaki umieściłam na swoim profilu na instagramie około 2 tygodni temu. To bardzo istotna dla mnie kwestia i uznałam, że w tym miejscu powinna też się znaleźć w dużo bardziej czytelnej formie :)

            Kochani jak dobrze wiecie od lat piszę bloga, robię sobie biżuterię, czepiam się wszystkiego co mnie zainteresuje – szyję jeszcze dłużej. Tę ostatnią pasję zaszczepiła we mnie moja Mama i Babcia zanim jeszcze zaczęłam chodzić do podstawówki, potem było kilka lat zajęć z krawiectwa i wiele lat praktyki.

            Ci z Was którzy jesteście ze mną od bardzo dawna dobrze o tym wiecie, bo o tym wspominałam. Pierwszą maszynę do szycie kupiłam za własnoręcznie zarobione pieniądze i od tamtego czasu cały czas udoskonalam swoją warsztatową pracownię, która kiedyś mieściła się w kuchni w starym mieszkaniu, a potem nabrała prawdziwego wizualnego wymiaru w moim domu. Jestem z niej dumna chociaż już jest zbyt mała na te moje wszystkie krawieckie akcesoria.

            Piękne tkaniny wyszukuję w secondhandach czy sklepach internetowych. Przywiozłam kiedyś pół walizki pięknych kwiecistych Cath Kidston z zielonej wyspy od Paulinki. Ach to były zakupy Tymi grubymi bawełnami nadal wszyscy się zachwycają i wcale mnie to nie dziwi.

            Jest szereg sklepów internetowych z okuciami kaletniczymi, krawieckimi, skóry można kupić wszędzie tylko trzeba trochę poszukać tych idealnych dla siebie. Sklepy internetowe oferują nam różne też fajne tkaniny. Zgrzebny len workowaty nabyłam lata temu okazyjnie na popularnym portalu aukcyjnym zaś bawełnę woskowaną od jakiegoś czasu kupuję u dziewczyn w sklepie internetowym @tkaninykaroliny , który z całego polecam bo Dziewczyny realizują zamówienia ekspresowo (to nie jest współpraca).

            Jestem „ rękodzielnikiem - rzemieślnikiem po godzinach”, sama kupuję tkaniny, akcesoria, dotykam, kroję, mierzę, rysuję sobie wykroje i szyję.

            W tych czasach każdy dla każdego może być inspiracją. Jak dobrze wiecie internet jest prawdziwą skarbnicą różnych informacji, pomysłów, projektów, do których każdy z nas ma dostęp. Popularny Pinterest to prawdziwa kopalnia zdjęć i każdy znajdzie tam coś dla siebie, po obejrzeniu których w pewnym momencie w głowie amatora czy rękodzielnika - rzemieślnika rodzą się wizje na uszycie zabawki, kosmetyczki czy też torebki tej idealnej jaką chciałoby się mieć i nosić. To wszystko dziś jest dla każdego na wyciągnięcie dłoni.

            Wszelakie tekstylia, torebki, kosmetyczki, które szyję od lat absolutnie uwielbiam. Pierwszą uszyłam chyba w 2015 roku. Szyję w różnych rozmiarach - klasyczne i proste w formie, z zawieszką z rzemyków, ozdobą z koralików czy też z jakimś chwościkiem. Na przestrzeni jat zmienia się czasami tkanina, dochodzą różne dodatki. Szyję od zawsze intuicyjnie- nie pod linijkę. Nie zdarzyło mi się jeszcze uszyć dwóch takich samych kosmetyczek, torebek, zawieszek lawendowych czy też innych tekstyliów. Każda kosmetyczka ma inną najczęściej kwiecistą podszewkę. Każda jest wyjątkowa.

            Bo to nie moja praca. To moja PASJA. PASJA którą pielęgnuję od lat, przy której po ciężkim dniu odpoczywam i pasja, która mnie od zawsze relaksuje. Wszystko robię sama, dlatego wkładam w to co robię tyle serca, bo osoby które tymi kosmetyczkami zechcę obdarować oczekują 100% handmade, włożonego w dany przedmiot serca, pasji i pracy rąk rękodzielnika - rzemieślnika.

            Sama nigdy nikogo nie oskarżam o inspiracje – bo to cyber świat. Nie jestem pierwszą osobą na tym świecie, która szyje kosmetyczki ze skóry, tkaniny Cath Kidston, lnu czy też bawełny woskowanej. Tego jest mnóstwo i szyje mnóstwo osób.

            Żeby mówić o kimś, że „dzisiaj robi nasze wzory” lub „bardzo podobne” torby - z ogólnodostępnej na rynku tkaniny, wykorzystując dostępne materiały, z prostej krawieckiej formy to wypada mieć na ten produkt patent aby móc tak pisać i rościć sobie prawa do wzoru.

            Swoją drogą do wzoru kosmetyczek czy torebek, które ja szyję od lat i wiele innych Rękodzielniczek zanim ta Osoba wpadła na pomysł , że będzie sprzedawać torby.

            Mam prawo uszyć kosmetyczkę, którą szyję od lat z tkaniny, z której chcę – z bawełny, bawełny woskowanej czy też ze skóry. Mam prawo uszyć Przyjaciółce torbę shopperkę, bo wymyśliłam, że ma być kieszeń z patką i inspirację zaczerpnąć z Pinteresta. Jak tu odkryć Amerykę jak ona już dawno odkryta. 

            Druga sprawa jest też taka, że wypada kulturalnie zapytać autora zdjęć, na którym prezentuje uszyte przez siebie przedmioty o zgodę na ich publikacje, a nie sobie brać i robić z nimi co się chce na swoim profilu. Wrzucając jakieś na nich napisy i emotki. Taka firma i tak robi – NIEŁADNIE.

            Na koniec dodam, że tak naprawdę zanim uderzy się w kogoś, zwyczajnie wypadałoby uczciwie zadać sobie pytanie: Czy oskarżając kogoś o to, że „dzisiaj robi nasze wzory” lub „bardzo podobne” szyje torby - samemu jest się do końca takim uczciwym sprzedając jako „swój wzór” torbę, którą ktoś już kiedyś może uszył, a nawet nadal szyje- z takimi samymi kieszeniami i paskiem np. na kwiaty.

Pinterest i zagraniczne strony internetowe to prawdziwa skarbnica inspiracji :) Można wszystko znaleźć. Ja znalazłam nawet torbę tej osoby, którą sprzedaje jaką swój wzór :)

Mi zarzucono, że to ja „zrzynam od najlepszych” :) Serio?

 Słabe to było.

            Życzę tej Osobie sukcesów oraz więcej dystansu do otaczającego ją świata.