niedziela, 4 grudnia 2016

Zimowy czas


Nadszedł ten czas kiedy w domu palę więcej światełek niż zazwyczaj, 
to czas - kiedy zapach cynamonu i goździków wypełnia każdy kąt, a w domu stopniowo i nieśmiało zaczynają powoli pojawiać się dekoracje świąteczne. 
To czas naszego wspólnego rodzinnego przebywania, wspólnych rozmów i gier przy wielkim stole, śmiechów, żartów przy ciepłych herbatkach.
Z upływem lat coraz bardziej doceniam ten nasz ... czas.



czwartek, 1 grudnia 2016

A może kosmetyczka na MIkołaja ???


niby zwykła nazwa, a tak ją lubię.
Bo recykling w każdej formie jest najlepszy. 
Często niedoceniamy materiałów jakimi się otaczamy, wyrzucamy tyle przedmiotów, tkanin, papieru - a przecież można to wykorzystać, przerobić, nadać nowe tchnienie i na nowo cieszyć się cudownymi "rzeczami" w nowej formie.



Pomysł na szycie kosmetyczek zakiełkował w mojej głowie już dawno, bardziej niż "surowca" z którego miały być bardziej potrzebowałam bodźca by je zacząć.
Powstała pierwsza sztuka, potem kolejna, a potem okazało się, ze sprawia mi szycie i krojenie ich wiele przyjemności.
I tak cyklicznie co jakiś czas powstają wciąż nowe, z różnych tkanin i skór.
Bardziej niż samo szycie cieszy mnie fakt, ze trafiają one do Kobiet, które  jak ja - dbają o poczucie estetyki i potrafią docenić włożoną pracę i zaangażowanie.

Ja nie ukrywam, że nie wyobrażam sobie iż mogłabym nie zabrać ich na jakikolwiek wyjazd.  Uwielbiam, porządkować i segregować - każda jest na coś, a to etui na telefon, na dokumenty, kosmetyki kolorowe i te do pielęgnacji. Wszystko jest na swoim miejscu.
 A sama myśl, że każda jest inna - nie do podrobienia ...
... no bo w końcu RECYKLING pełną parą "uprawiam" w mojej pracowni :)

Jeśli nie macie pomysłu na Mikołajowy prezent zapraszam do DOMILKOWEJ MANUFAKTURY
Jest tam wciąż sporo dostępnych kosmetyczek . Zapytania kierujcie na domilkowydomek@gmail.com

D O R O T A






piątek, 25 listopada 2016

PITEK

PITEK - od 3 tygodni nowy członek Rodziny
Mały futrzak o cudownie czarnych oczkach.
Miał być domowy pies - jest kot - ku mojej uciesze :)
Bo do tych czworonogów zawsze pałałam miłością.






środa, 23 listopada 2016

Bałtyk jesienią :)

Jakoś z morzem nigdy mi po drodze nie było. Latem wszyscy za nim tęsknią natomiast ja mogę  śmiało powiedzieć phiii i co w tym fajnego. Zdania nie zmienię, bo zdecydowanie letnie nadmorskie przepełnione turystami kurorty zdecydowanie nie są dla mnie. Nie potrafię wypoczywać w tłumie ludzi walczących o idealny kawałek plaży, zaznaczających swoje terytorium rozstawiając kolorowe parawany. Nie można wcisnąć igły, zero prywaty i tylko trzeba pilnować swojego dobytku, żeby przypadkiem nie stać się dobrym kąskiem dla czyhających w tle kieszonkowców. 
Zdecydowanie nie dla mnie :)
Ale każdy ma prawo lubić coś innego :-)


 Czas - kiedy właściwie wszystkie knajpki pozamykane, miejscowość wymarła, otwarte są tylko dwa sklepiki z pamiątkami, zaś ludzi spacerujących nad morzem można dosłownie policzyć na palcach u jednej ręki - jest IDEALNY.
Świadomość - że ta plaża wiejący wiatr, kamienie, muszle, patyki ma się wręcz na wyłączność.
MAGIA

Wyjazd zaplanowany już dawno, trochę z konieczności ale połączony  z całkiem przyjemnymi atrakcjami pojawił się naprawdę w dobrym momencie. 
Taki totalny reset jest czasami niezwykle potrzebny.

A czas z Rodziną - BEZCENNY 

Bo w życiu tylko zdrowie i Rodzina najważniejsze :)

Ściskam Was mocno 

D O R O T A











niedziela, 13 listopada 2016

13 listopada 20.....r.

Trzynastka zawsze była moją szczęśliwą liczbą :)

 miejsce: DUBLIN

czwartek, 3 listopada 2016

Dzien dobry

Dobrze jest mieć swój codzienny rytuał

wtorek, 1 listopada 2016

[*]


Dokładnie dziś miałaby osiem lat i jeden miesiąc, dzieliłaby pokój z M. i wniosłaby trochę dziewczyńskich gadżetów do jego chłopczyńskiego świata.
Chodziliby razem do szkoły i może dzielili nawet jedna ławkę.
 Mieliby tysiąc wspólnych sekretów przed Rodzicami.
Też miała na imię M.

Była młodsza o dwie minuty 

poniedziałek, 31 października 2016

🌿🎃🌿 Cukierek albo psikus 🎃🌿🎃

                      🎃🌿🎃
  Dobrego poniedziałku Kochani
                      🌿🎃🌿

poniedziałek, 24 października 2016

Wieści z pracowni


Kiedy za oknem buro i ponuro, lubię zaszyć się w pracowni. Z ciepłą herbatką, ciachem i w najlepszym towarzystwie mojego M. kroimy tkaniny, wyciągamy guziki, nawlekamy i szyjemy.

Jesteśmy w swoim żywiole. 

Znowu ruszyłam z akcją #recyklingowa kosmetyczka, bo święta udą i czas myśleć o prezentach. Tym razem na warsztat poszły skórki - będą skórzane kosmetyczki, bo często o takie pytacie. Szyję z moim małym pomocnikiem oprócz skórzanych kosmetyczek - lniane  i kraciaste, w różnych rozmiarach. 
Już niebawem pochwalimy się efektem naszej rodzinnej współpracy.

Ściskam Was mocno i do usłyszenia 

D O R O T A