środa, 20 czerwca 2018

WITRYNA NIESZYTA NA MIARĘ

Najgorzej to chyba jest mieć klapki na oczach.
Widzisz jakiś przedmiot - rzecz - mebel czy cokolwiek innego i mówisz - musi to być moje. Jest wizja, wyobrażenie tego gdzie to postawisz lub jak będziesz użytkować i nikt i nic nie jest w stanie wytrącić Ciebie z tego pomysłu.


piątek, 8 czerwca 2018

❤ ❤ ❤

Tyle emocji i serca zostało w tamtym miejscu, tyle wspomnień naszych i Jego. Czas pędzi nieubłagalnie, a ja coraz częściej mam poczucie jego przemijalności.
Wszystko się zmienia, nic nie trwa wiecznie.
Zachowuję w głowie obrazy, zdania, chwile spędzone razem - kiedyś to uleci, ale chcę pamiętać jak najdłużej.



środa, 30 maja 2018

Kawał grubej "natury"


Obiecałam sobie, że kolejną półką pod sprzęt rtv będzie nowa ładna ze sklepu pachnąca farbą itp ... itd ...
a tymczasem kawał dechy już schnie i zastąpi za jakiś czas moją ceglano - drewnianą prowizorkę. Czyli decha zastąpi dechę - wracam do punktu wyjścia. Zmieni się tylko koncepcja nóg pod deskę :)
Ale na ten moment przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać, za to w ten najbliższy weekend biorę się w końcu za garderobę bo ta jest w stanie opłakanym i nie mam już gdzie układać ubrań 💐😊🙈. W końcu będzie szafa  :)




 a dla Was dobrej środy  :)

 


Niby beza

Nie jestem osobą, która lubi słodycze, nie przepadam za ciastami ani też czekoladą.
Staram się nie kupować ciastek i czekoladowych cukierków - chyba, że wiem iż będą Goście i uda mi się je dobrze ukryć :) . Tych niezapowiedzianych i wpadających znienacka raczej tylko  mogę poczęstować herbatą lub kawą - bo domowe potworki słodyczowe nie zostawią nawet papierka po cukierku, zaś te ukryte też potrafią wszelkimi swoimi zmysłami znaleźć.



sobota, 26 maja 2018

Takie tam ...

Hej Kochani

Bez przekwitł, mniszek zebrany i miód zrobiony, a na blogu wciąż bożonarodzeniowy baner - no słabo ... słabo. 
Jeszcze jak przegapię kwiaty czarnego bzu i dzikiej róży to klapa totalna :)
A ten czas bezlitośni płynie - codziennie budzę się i mam dzień świstaka. Im jestem starsza - tym bardziej mnie to dotyka. I nie ... nie  to żaden kryzys wieku średniego po prostu zwykłe codzienne obowiązki, które wypełniają każdą wolną chwilę. Naprawdę na własne przyjemności brakuje już czasu.
I tak naprawdę to ja już jedną nogą na wakacjach jestem chociaż do niego to jeszcze ponad 70 dni - ale przynajmniej człowiek już w tym wakacyjnym transie zaczyna funkcjonować. Gromadzę już lektury na ten czas, planuję jak będzie - mam w tym roku dużo czasu aby przygotować się do niego tak jak chcę i lubię.
Niebawem koniec roku szkolnego  i z przyjemnością też odetchniemy od tego szkolnego pędu, nauki, klasówek, kartkówek, pakowania tornistra i odrabiania lekcji. Dziecko odpocznie - rodzic również :)
Liczę na dużo czasu takiego SLOW :)

Póki co dopijam ostatni łyk kawy, biorę siaty w rękę i gonimy z Młodym na zakupy.

A wszystkim Mamom i tym przyszłym Mamom z okazji  dzisiejszego święta życzę cudownego dnia :)

Buziaki
                   D o r o t a


sobota, 5 maja 2018

To już MAJ 🙈

Tak... Wiem dawno mnie tu nie było ...
ale to nie znaczy, że coś sie stało 🌿
Dzisiaj bez zbędnych słów, zwyczajnie ... kilka zdjęć z ig @domilkowydomek, które nie wszyscy widzą ze wzgledu na mój prywatny profil. 
Do usłyszenia.
D















sobota, 31 marca 2018

Słowo na świąteczną niedzielę

Dwa lata temu podeszła do mnie na studiach dziewczyna z grupy i podarowała z okazji Świąt Wielkanocnych tego kogutka. Miała ich kilka ( sama dziergała), Rozdawała te ręcznie robione ptaszęta  dziewczynom, które wzbudziły jej sympatię. Tak bezinteresownie i  z uśmiechem na twarzy -  bez oczekiwania na jakikolwiek rewanż.
Zawsze jeździłyśmy rano w soboty tym samym tramwajem i dużo rozmawiałyśmy. O życiu ... o Unii Europejskiej ( bo tematyka studiów z tym związana), o środowisku w którym się obracamy, rodzinie, dzieciach i że tramwaj za szybko jedzie ... o pracy i o tym co robiłaby każda z nas gdybyśmy wybrały inną zawodową drogę realizując tym samym swoje marzenia;  o tym że żeby związać koniec z końcem wychodząc z "prestiżowego" biura musi dorabiać jako kelnerka. Taka to ta rzeczywistość. Rozmawiałyśmy  o wszystkim. Miała na imię Bożenka. Potem był już tylko jeden zjazd ostatni ... nigdy się już więcej nie spotykałyśmy. Wciąż pamiętam jej promienny uśmiech.
 Ten kogutek przypomina mi tamten czas i tą osobę, która mimo trudnego życia miała w sobie mnóstwo optymizmu, którym zarażała wszystkich wokół.
Ten kogutek to taki symbol  - SZCZEROŚCI.

Dlatego nauczmy się słuchać, mniej oceniać i zwyczajnie bądźmy dla siebie mili i bardziej przyjaźni. Nie obgadujmy, nie knujmy intryg, nie chcijmy mieć więcej i być "lepszymi od innych". Uśmiechajmy się częściej.
Będzie żyło nam się lepiej.

W E S O Ł Y C H    Ś W I Ą T




piątek, 23 lutego 2018

23 lutego 2018 roku


"Wszyscy łudzimy się, że później będziemy mieć więcej czasu niż w całej przeszłości."

ELIAS CANETTI, PROWINCJA LUDZKA, ZAPISKI 1942-1972


 ... dlatego wypełnij dzień tym, co kochasz  :)


czwartek, 22 lutego 2018

ZIMA śniegiem malowana


Bo jak jest zima to musi być śnieg ... dużo ... nie zaś tyci tyci jak teraz :)


środa, 7 lutego 2018

Biżuteria tworzona z sercem przez Kobietę - dla Kobiet

O tym że jestem fanką biżuterii hand made to chyba wszyscy moi znajomi dobrze wiedzą :) - w swojej szkatułce mam mnóstwo bransoletek i kolczyków zrobionych własnoręcznie. Lubię ją mimo, iż niektóre egzemplarze już dawno pewnie "niemodne" lub też wcale nie są wykonane jakoś super profesjonalnie.  Jednak z czasem zrobiłam się też wygodna i ostatnio lubię nosić biżuterię stworzoną przez kogoś. O tym że warto pochylać się nad pracami hand made to nie muszę chyba nikogo przekonywać. Zazwyczaj są to niszowe podukty, często pojedyncze egzemplarze a także takie wykonane pod "widzimisię" zamawiającej osoby. Twórcy słuchają i starają się jak najbardziej zrozumieć i trafić w gust osoby, która finalnie będzie daną rzecz nosić czy też użytkować. Mamy też w końcu pewność, że nie jest to masówka z sieciówki lub też ze znanego sklepu jubilerskiego. 
Dlatego doceniam przedmioty wykonane przez kogoś i dbam bardzo o nie, bo wiem ile serca dana osoba potrafiła włożyć w ich wykonanie.