czwartek, 27 lipca 2017

Jak PECH to PECH ;)

Okropna złość ogarnia człowieka kiedy pisze post i nagle wszystko znika. Wieloletnie pisanie bloga powinno nauczyć mnie, że warto jednak pisać w wordzie, a nie bezpośrednio poprzez bloggera. Zniechęciło mnie to na tyle mocno, że nie mogę do tego posta zabrać się po raz drugi, a taką fajną i pomysłową książkę chciałam Wam polecić  :) No dobra - na sobotni ranek obiecuję, że będzie :)

ps. i z tego wszystkiego nawet lawendę na krzaczku "ususzyłam" - jednak marny ze mnie ogrodnik :)


sobota, 22 lipca 2017

"OGRÓD MAŁYCH KROKÓW" - ABBI WAXMAN


W momencie kiedy człowiek traci bliską osobę, zamyka się na otoczenie, żyje w swoim świecie, mechanicznie robi tylko tyle ile musi. Mówią że czas leczy rany ... hmmm ... czy ja wiem czy to "TO" - z tym stwierdzeniem się nie zgadzam. Przychodzi czas adaptacji danej sytuacji i człowiek oswaja utratę.  Mimo że pozornie wszystko jest "okej" wciąż cierpi. Tak też właśnie było w przypadku Lily - młodej i sympatycznej bohaterki książki, która przedwcześnie straciła ukochanego męża w wypadku samochodowym i to nieopodal własnego domu. Mijają cztery lata od tego zdarzenia, a Lily wciąż nie może pogodzić się z tym co wydarzyło się, wciąż odczuwa pustkę z powodu utraty męża i nie może lub zwyczajnie nie chce ruszyć do przodu.
 Lily wychowuje dwie urocze córeczki Annabell oraz Clare mające odmienne temperamenty i spojrzenie na otaczający je świat. Dużym wsparciem dla Lily jest jej przebojowa siostra Rachel - singielka, która na siłę próbuje ją swatać, chociaż sama wciąż nie odnalazła swojego szczęścia w miłości. Lily  - mimo starań siostry wciąż kurczowo trzyma się schematu swojego "poukładanego" życia i nie jest w stanie rozprawić się z przeszłością, wciąż przechowuje ubrania zmarłego męża i co jakiś czas "delektuje się" ich widokiem i zapachem.

niedziela, 16 lipca 2017

VILNIUS TRIP

Niesamowicie jest wstać kiedy wszyscy sobie smacznie śpią, przejechać setki kilometrów aby móc o 8 rano podreptać uliczkami Wilna z zamiarem popstrykania zdjęć, kiedy miasto dopiero zaczyna żyć. Niestety aura potrafi być niewyrozumiała dla zgłodniałego kadrów człowieka  i wcale nie chciała współpracować ze mną. W PL  piękne słońce - Litwa zaskoczyła zimnem i deszczem.  Spacery nie wypaliły, jednak ta kapryśna pogoda wcale nie przeszkodziła aby w uroczej knajpce napić się kawy w miłym towarzystwie. 

Cudownie jest poznawać nowe osoby -  :)







poniedziałek, 19 czerwca 2017

BOOKS


Przyniosłam dzisiaj ze starego swojego mieszkania karton książek - niektóre stare, zakurzone i pamiętające czasy technikum (Żeromski, Iwaszkiewicz, Verne i nawet Agatha Christie się zaplątała między Smażonymi zielonymi pomidorami , itd ... )  - mam nieodpartą chęć wrócić do niektórych pozycji. Kocham czytać - tylko tego czasu mało mam, bo tylko nocami. Niebawem wakacje ... to dobry czas aby nadrobić zaległości wszelakie - także te czytelnicze. Już nie mogę się doczekać :)
Obok starszych pozycji w mojej biblioteczce jak zwykle pojawiły się niektóre nowości czytelnicze.  Niebawem pojawi się recenzja LEKTORA - Bernharda Schlink ...  poruszająca lektura

Zaglądajcie :) 




"LEKTOR" i "KOBIETA NA SCHODACH" - DOM WYDAWNICZY REBIS

"OGRÓD MAŁYCH KROKÓW" -  WYDAWNICTWO OTWARTE

"ELEANOR OLIPHANTMA SIĘ CAŁKIEM DOBRZE" - HARPER COLLINS POLSKA

"PROKURATOR" , "LEŚNA SZKOŁA DLA KAŻDEGO" , "SUPERFOOD Z OGRODÓW ŁĄK I LASÓW" - WYDAWNICTWO MUZA



czwartek, 8 czerwca 2017

CZAS

Kiedyś obiecuję zwolnić ...
wyspać się ...
znaleźć czas  na własne egoistyczne zachcianki ...



wtorek, 6 czerwca 2017

CZYTAM BO LUBIĘ


Kocham książki i nie wyobrażam sobie mojego domu bez nich!!!
One od zawsze w nim były.
Czytał mój Dziadek do późnej starości, Babcia, moja Mama -  Tata kiedyś.
Czytam ja, mój Mąż i czyta mój Syn. To coś bardzo naturalnego - taki zaszczepiony nałóg z "mlekiem matki".

❤  ❤ 


wtorek, 23 maja 2017

PIĘKNE CHWILE z OLYMPUSEM



Są takie dni, kiedy starasz się i szukasz pomysłu na fajne zdjęcia, wykonujesz setki pstryków , które potem przenosisz na komputer - po czym okazuje się, że wszystkie są jakieś takie nijakie, bez wyrazu i żadne z nich nie oddaje tego, co chciałaś/eś pokazać. A tak się starałaś/eś :)



czwartek, 18 maja 2017

Second handowe czy sklepowe?

Kiedy w obecnej dobie ceny ubrań potrafią być zatrważająco wysokie, ja zanim wydam pieniądzę na jakąś "szmatkę" naprawdę zastanawiam się pięć razy. Nie wiem jak Wy, bo na ten temat opinie i gusta są różne, ja jestem zdecydowanie fanką second hand-ów. Od lat :)
Wiem że wiele osób na samo hasło second hand ( brzmi ładnie:)  lumpeks, używak , etc ... niektórzy dostają gęsiej skórki i powie blee, że niby ja mam się tam ubierać! O NIE, nie będę nosił/nosiła ubrań po kimś. Owszem, nikt nikomu nie karze i nie namawia. Należy jednak pamiętać, że lumpeks, nie zawsze znaczy stare, brudne czy po kimś. Wiele z tych second hand-owych sklepików oferuje naprawdę dobrej jakości towar, często są to outletowe i z metkami ciuszki - których nikt nigdy nie nosił, a na dodatek są w bardzo atrakcyjnej cenie to raz, a dwa mamy ten komfort że nie będziemy nosić tej samej sukienki, co koleżanka z ławki w szkole, z pracy, na imprezie ...
Wiele moich koleżanek ubiera się tam i potrafią wyszperać naprawdę zjawiskowe ubrania.




poniedziałek, 8 maja 2017