wtorek, 28 marca 2017

Z domowej biblioteki



Kiedy po długiej i ciężkiej literaturze obozowej  przychodzi zmęczenie i w głowie przewijają się postacie w pasiakach, kiedy zasypiając widzisz obrazy tych biednych ludzi skazanych na śmierć to znak , że trzeba zmienić (przynajmniej na jakiś czas) literaturę na znacznie lżejszą i bardziej przyjemną dla ducha, na taką - która nie wpędzi nas w jakiś beznadziejny stan depresyjny i będzie miłym relaksem po długim dniu.

Z pomocą przyszedł mi Dom Wydawniczy REBIS, który to wysłał mi dwie lekkie i przyjemne książki „Tylko kochankę” Hanny Cygler, której premiera zaplanowana jest właśnie na dzisiaj
 tj. 28 marca 2017r.   oraz „Paryski szyk . Look book” Ines de la Fressange  autorki superbestsellera Paryski szyk.

Czytam , przeglądam i co najważniejsze -  relaksuję się. Już niebawem moje recenzje pojawią się na blogu.




Zaś obozowe pozycje odkładam do domowej biblioteki, nadejdzie czas kiedy znowu do nich zechcę wrócić.
 Ostatnio mnóstwo nowych i ciekawych pozycji do czytania pojawiło się na mojej półce, co mnie bardzo cieszy.
A Wy co aktualnie fajnego czytacie?

Pozdrawiam Was już wiosennie  

 D o r o t a
 


poniedziałek, 20 marca 2017

1% PODATKU dla mojej OLIWKI

Witajcie Kochani

Pamiętacie moją małą kuzyneczkę Oliwkę z Suwałk, dla którek w 2013 roku zbieraliśmy pieniążki na operację w Niemczech. 
To była fantastyczna akcja i jak zwykle blogerzy stanęli na wysokości zadania, niektóre z Was przekazywały własnoręcznie wykonane przedmioty na sprzedaż, zaś wszystkie pieniążki przekazywane były na konto Fundacji Dzieciom „ Zdążyć z Pomocą”, którą objęta była i wciąż jest Oliwka.

O Oliwce na moim blogu pisałam TU

Dla przypomnienia :
 Oliwka urodziła się 16.08.2007r. ze złożoną wadą serca HLHS ( hipoplazja lewego serca), 
przeszła cztery operacje serca i osiem cewników serca. 

Ostatnia z operacji odbyła się 22 listopada 2013r. właśnie w Niemczech. Wszystko poszło zgodnie z planem. Przez kilka dni Oliwka była podłączona do aparatury, jednak tak szybko dochodziła do siebie, że w drugim tygodniu grudnia już była w domu.

Obecnie Oliwka ma 9 lat i taka to oto uśmiechnięta dziewczynka :)  



Teraz mama Oliwki mówi, że ma jeszcze piękniejszą córeczkę - bez sińców pod oczami, z różową skórą i paznokciami. Jest uroczą dziewczynką i to z naprawionym serduszkiem. To była ostatnia z planowanych operacji. Teraz trzeba mieć tylko serduszko pod kontrolą i nie powinno być już żadnych problemów.

Niestety ta wada pociągnęłą za sobą cały szereg innych dolegliwości.
Wystąpiła u niej również enteropatia z utratą białka, oraz obniżone napięcie mięśniowe, wynikiem czego jest: uogólniona wada postawy, nieprawidłowy wzorzec chodu, zaburzenie równowagi, ograniczenie ruchomości w stawach.

 Dzięki wsparciu wielu osób Oliwka teraz może się cieszyć normalnym dzieciństwem, jednakże niestety obecnie Oliwia wymaga stymulacji prawidłowego rozwoju psychomotorycznego. 

Dlatego Kochani jeśli nie przekazaliście jeszcze 1% swojego podatku i nie macie na niego pomysłu to zachęcam Was do przekazania ten 1% podatku dla mojej Oliwki

 
Fundacja Dzieciom „ Zdążyć z Pomocą”

KRS Fundacji 0000037904

W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podaj:

8661 Oliwia Grzędzińska



Zaś jeśli macie ochotę wciąż można wpłacać pieniążki  na dalsze leczenie mojej Kuzynki - Oliwki:


FUNDACJA DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”

ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa

Alior Bank S.A. 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615

Tytułem: 8661 Oliwia Grzędzińska darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Wiem Kochani że macie dobre serduszka , za co z góry dziękuję w imieniu Oliwki i jej Rodziców.

D o r o t a 
 

niedziela, 12 lutego 2017

PROJEKT 2017 - FOTO



Już od dawna nie dawały mi spokoju te GB zdjęć zgromadzonych na dysku w przeciągu ostatnich  min. 10 lat. I to był i jest na ten rok taki przyziemny priorytet by w końcu wywołać, opisać i wklejać do albumów i móc cieszyć oczy.

Okazuje się że przede mną całkiem niemałe przedsięwzięcie się szykuje - że finansowe to nawet nie chcę myśleć. Żeby nabrać apetytu na więcej i żeby nie zniechęcić się zbyt szybko zaczęłam od ubiegłego roku, bo to był rok obfitujący w kilka fajnych wyjazdów: Irlandia Praga, trochę Polski - z których przywiozłam setki zdjęć.

Tak więc wywołałam setki wspomnień z ubiegłego roku aby móc wspominać i z przyjemnością do nich wracać. Do tych na dysku zazwyczaj rzadko wracałam, a przecież w tylu pięknych miejscach byłam :)
Po pierwszych ośmiuset zdjęciach z 2016 roku - chcę więcej i więcej :)


A Wy pstrykacie i wywołujecie czy raczej pozostają Wasze piękne zdjęcia schowane gdzieś w folderach na komputerze.

Buziaki Kochani - ja zmykam robić kawę i wklejać.

 D O R O T A








niedziela, 29 stycznia 2017

Czar koronek i cekinów


Moda goni modę, we wnętrzach, garderobie , dodatkach. Po fali prowansalskich, rustykalnych i shabby klimatów przyszedł czas na prostotę i minimalizm w skandynawskim stylu. Niektórzy jej ulegli - wywracając do góry nogami swój dom by wpasować się w modne trendy - nie zawsze zgodne z własnymi upodobaniami. No cóż taka ludzka natura - nie znaczy, że zła. Grunt w tym wszystkim żeby umieć odnaleźć harmonię między tym co modne, co pasuje do nas i co nam w duszy gra. Ważne jest by otaczać się przedmiotami, które lubimy.

Warto zastanowić się nad tym co lubię JA, nie  koleżanka, nie popularna blogerka, nie "sąsiadka zza płota" czy ktokolwiek inny.
Jeśli powiem, że nie obserwuję, nie inspiruję się,  nie czerpię pomysłów obserwując innych oraz nie przekładam ich na swoje wnętrza i otoczenie  to będzie to kłamstwo.
Po to mamy ten szeroko pojęty internet, kolorowe magazyny aby wzrokowo chłonąć pomysły i móc z nich zrobić użytek. Wykorzystajmy to :)



Temat koronek odsunęłam od siebie wiele miesięcy temu, przyszedł nawet taki moment, że większości z nich pozbyłam się - bo mnie drażniły i stwierdziłam, że to nie ta już era krawiecka :)
Jak się okazuje nigdy -  nie mów nigdy, bo oto po wielkim "obrażeniu się" na nie, znowu wróciły do łask.
Projekt ich wykorzystania kiełkował w mojej głowie już od bardzo dawna.  Wymyśliłam sobie piękną babską lnianą kosmetyczkę ozdobioną ręcznie przyszywanymi cekinami, koronkami, koralikami etc... 
Od pomysłu do realizacji minęło trochę czasu, ale gdy już zasiadłam musiałam skończyć. Każdy cekinek i koralik przyszyłam ręcznie co wymagało mega cierpliwości i skupienia. W trakcie pracy pomysł na aplikację ewaluował i zamiast przypadkowo rzuconych świecidełek zrodził  się pomysł na gwiazdę z promieniami.
Wykorzystałam len też nie byle jaki,  bo pamiętający czasy Prababcinych wyszywajek, dlatego jestem mega dumna z tego co powstało. 
I tak się rozkręciłam, ze mało mi tych koronek, dlatego chyba robię wielki comeback i będą cześciej gościć w mojej pracowni.

Zresztą sami zobaczcie co z tego wyszło :)




Przychodzi taki moment też że wokół siębie robimy porządki. Z upływem czasu z pewnych rzeczy i spraw wyrastamy -  do innych zaś dojrzewamy, a czasami zmiany niby niewiele znaczące są PO COŚ :)

Dlatego min. Kochani
 od teraz wszystkie moje prace znajdziecie na blogu DOMILKOWA MANUFAKTURA
zaś z końcem lutego blog MAGICZNY DOM 
przestaje istnieć.  

Zaglądajcie teraz na DOMILKOWĄ MANUFAKTURĘ, niebawem znajdziecie tam mnóstwo skórzanych kosmetyczek, jakie powstały w okresie zimowym. 

Ściskam Was mocno i do usłyszenia

Buziaki 

D







wtorek, 17 stycznia 2017

Mnie fotografuj !!! MNIE !!!



O taka sytuacja -  z kocią modelką, która odkąd się pojawiła próbuje grać pierwsze skrzypce :)
Miały być zdjęcia nowej kosmetyczki, której projekt  "siedział" w mojej głowie  już od bardzo dawna - wyszły zdjęcia naszej kotki o wdzięcznym męskim imieniu :)

Ma charakterek :)









niedziela, 8 stycznia 2017

Poświątecznie


W tym roku nie dane było nam cieszyć się choinką zbyt długo, ale nasza kocica miała za to niesamowitą frajdę. Jak wiewiórka skakała po chudych gałązkach i dawała jej niesamowity wycisk.  Bombki okazały się za to świetnymi piłkami do zabawy :) Nie miała dla niej litości :)
Zielona Panna sypała się jak piasek przez palce na plaży, dlatego też bez odrobiny żalu chętnie jej się pozbyłam kilka dni temu, zaś ozdoby posegregowane wylądowały w pudłach w oczekiwaniu na przyszłe święta.  
Jeszcze kilka dni temu było bardzo świątecznie, dzisiaj pozostały jakieś symboliczne akcenty przeoczone podczas zbierania ozdób.
Z wielką chęcią zamieniłabym gałązki modrzewiu na jakieś świeże roślinki. Jeszcze trochę :)





Dobrego dnia Kochani 

* D *


sobota, 24 grudnia 2016

WESOŁYCH ŚWIĄT !


Kochani na te święta życzę Wam mnóstwo spokoju , wytchnienia, odpoczynku i mnóstwo czasu dla Tych, których kochacie i którzy są Wam bliscy.
Zapomnijmy o tym co złe i rozsiewajmy wokół siebie dobro
Celebrujcie chwile razem 

M A G I C Z N Y C H    Ś W I Ą T !!!

D O R O T A






piątek, 23 grudnia 2016

CZERWONY - idelany na święta

 Moje Boże Narodzenie jest zawsze w czerwieni !!!

Króluje on w moim  w moim domu od czasu, kiedy pierwszy raz ubrałam swoją choinkę.
Odkąd pamiętam wyciągam te kraciaste serducha i muchomorki z czerwonym kapeluszem, akcenty złota , srebra i ogólnie jeden wielki misz masz - wieszam bez ładu i składu i zawsze mi się podoba.
Co roku przybywa kilka nowych bombek , kolekcja szkiełek też rośnie. W tym roku powiększyła się o piękne vintage mini bombki , zadbała o to Paulinka.

Jednak czerwień zawsze górą !!!

Z przyjemnością wielką oglądam Wasze dekoracje, inspiruję się, rejestruję w głowie  - kto wie, może kiedyś będzie BIEL - ale czy to możliwe? :)
 Życzę Wam koloru głowach ,  z życzeniami jeszcze się pojawię , zaś ja lecę zapełniać planami na nowy rok swój nowy piękny planer, który otrzymałam  w ramach zabawy mikołajkowej #dobrowpaczce od mojej osobistej Mikołajki @kotywbutach
Ściskam Was w ten przedwigilijny czas i zmykam [piec te pięć "placków" i robić śledzie na milion sposobów )
:)

D O R O T A 












czwartek, 22 grudnia 2016

ZWOLNIĆ - LUDZKA RZECZ


Bo w tym przedświątecznym czasie nie chodzi o to by umyć po raz enty  okna, upiec pięć "placków" i zrobić śledzi na kilka sposobów, nie chodzi o to aby kupić gromadę prezentów  bo tak trzeba i zrobić milion dekoracji świątecznych by poczuć ten klimat. 

Ale o ten czas razem chodzi i nie tylko od święta. 
Bo nic się nie stanie jak tych okien nie umyjemy, rybek na pięć sposobów nie zrobimy ...
i nie będziemy perfekcyjni jak nakazują obecnie modne trendy :) 
Więc tego wspólnego bycia razem Wam życzę na dziś, na jutro, pojutrze ...

D O R O T A




niedziela, 11 grudnia 2016

Coraz bliżej święta ...

Powoli ten przedświąteczny nastrój zaczyna nam się udzielać na dobre.  W ramach instagramowej zabawy #dobrowpaczce2016  zorganizowanej przez fajowe dwie Kamile jeden prezent pofrunął w świat, jeden prezent przyfrunął do mnie. Niesamowita akcja dzięki której  mamy możliwość poznania nowych osób i obdarowujemy prezentem nieznaną nam często osobę. 
Dobro wraca !!!


W domu zaś pojawiają się powoli znikome dekoracje, jedne zostają z nami inne wędrują dalej. Ale ten moment kiedy je wspólnie robimy jest magiczny, dzięki temu mamy możliwość spędzania ze sobą czasu, którego w obecnym momencie mamy jak na lekarstwo. 
Rysujemy, malujemy, kleimy, wycinamy, pieczemy pierniki, czytamy książki  ....
Każda chwila jest na wagę złota :)
Każda chwila dla nas.


DOBREJ NIEDZIELI KOCHANI