wtorek, 19 lipca 2016

RESET potrzebny od zaraz !!!

Jak diabli potrzebuję urlopu
    żeby...


...  odpocząć, myśli posegregować i uporządkować w głowie
... żeby przeczytać książki, których zgromadziłam cały stosik  przy łóżku (gromadka wciąż rośnie), a  ja dokładam wciąż nowe
...  zrobić na spokojnie pranie i w końcu na bieżąco mieć wyprasowane bluzki i koszule, zaś między tymi czynnościami mieć czas na kanapowe zaleganie z kawą i jakimś serialem on-line
... mieć ten czas by na rower z M  pójść bez pośpiechu  i w gry planszowe pograć  bo wakacje uciekają, a ja ciągle w pracy ( taki to urok Rodziców pracujących)
...
ale zanim ten urlop będę miała to jeszcze muszę długo poczekać więc zakasuję rękawy i robię to co chcę - muszę - powinnam, może bez tego kanapowego lenistwa tylko - bo szkoda czasu :)

zatem pozdrawiam Was Dziewczyny i zmykam do pracy by po 16 mieć czas na to wszystko co w głowie siedzi :)

D O R O T A




6 komentarzy:

  1. W takim razie życzę niczego innego jak dużo wolnego czasu, spędzonego na zaległych sprawach, chwilach w gronie najbliższych i tych z własnymi myślami, dużo odpoczynku i dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powoli wdrażam w życie to co nie zrobione, a być powinno na "wczoraj", piorę prasuję, tej kawy przed tv i z nogami na "stole" mi brakuje, ale popracuję i nad tym z czasem :) Do urlopu został miesiąc, więc wtedy będę bezczelnie relaksować się z kubkiem w ręku i urządzę sobie jak to często mi się zdarza całonocny seans filmowy :)
      pozdrawiam ciepło D.

      Usuń
  2. Kadry boskie :)
    Resetu totalnego życzę

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorotko,
    gdyby tak można było to chętnie podzieliłabym się z Tobą swoimi "wolnymi" dniami :)
    Pamiętam jak to było z wakacjami ,gdy moje córki były w "wieku szkolnym", mama na dyżurach w szpitalu, tata czasami w rozjazdach służbowych...urlopu mało-nie można było nawet wykorzystać całego przysługującego wolnego w wakacje bo "kto będzie dyżurował?"-padało stwierdzenie przełożonych.
    Ale już w latach liceum nie było problemu ;)
    Piękne chabry,lubię łąkowe kwiaty.Muszę pomyśleć o jakimś wypadzie za miasto, oczy nacieszyć naturą .
    Pozdrawiam
    Ania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na urlopie w drodze nadrobiłam czytanie i w deszczowy dzień.
    A po urlopie wielkie pranie... wiadomo - ale moje jeszcze nie wyschło - więc jeszcze nie prasuję ... ;)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)