poniedziałek, 8 października 2018

... i tylko zdjęcia


I miałam napisać Wam o upolowanym dzbanku na Olsztyńskim Flumarku na Zatorzu i o wycieczce do lasu kiedy lato było jeszcze latem, a nie jesień - jesienią ... o tym, że fotograficznie wyżywam się na jesiennych kwiatkach i tych kotach, których namawiam do spojrzenia w obiektyw, a one mają mnie  w nosie ...
To miał być wpis z głębszym przesłaniem o życiu,  o tym co warto, z kim warto i dlaczego tak zwyczajnie czasami fajniej się żyje.
ale ...
pokażę Wam dzisiaj tylko fragment miejsca, do którego wracam zawsze we wrześniu.

bo ... im dalej w las, tym bardziej doceniam proste rzeczy :)


D O R O T A
















2 komentarze:

  1. Proste przyjemności. To dla mnie ostatnio najważniejsze ..

    OdpowiedzUsuń
  2. Monia chciałam tu sobie pofilozofować, napisać pewne spostrzeżenia z otaczającego mnie świata, ale chyba nie byłabym obiektywna. Skasowałam. Będzie jeszcze na to czas na tym moim blogu.
    U mnie po różnych ostatnio "zawiłościach" już prościej być nie może :) To jest TO :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)