wtorek, 26 stycznia 2016

Woman's suitcase


Pakowanie się na jakiekolwiek wyjazdy nigdy nie było moją mocną stroną. Zawsze zabierałam ze sobą mnóstwo niepotrzebnych akcesoriów, które miałyby mi być potrzebne - a nie były. Ubrań w walizce zawsze było zbyt dużo - no ale przecież nie wiadomo co, kiedy i do czego się przyda ;)  
O butach nie wspomnę.
I kiedy wydawało mi się, że tą sztukę opanowałam do perfekcji po ostatnich weekendowych wyjazdach - to stwierdzam, że byłam jednak w błędzie. 




Walizki zapakowane "po kokardkę", luzu w nich nie ma. Nogą , kolanem - ale się udało.
A w planie też babskie zakupy  :)
Ale przecież kobieta wszystko upchnie :)
Mi się udało :)
(Oby teraz na lotnisku celnik był łaskawy i zbyt mocno nie przewracał :)





A tymczasem do zobaczenia i usłyszenia Kochani - po powrocie :)
Mamy zamiar z Paulą jak zawsze spędzić miło czas.

D O R O T A

13 komentarzy:

  1. Dorotko, my już czekamy i tupiemy nóżkami. Pomimo zacinającego deszczu za oknem i samopoczucia, humory dopisują. Do zobaczenia za kilka godzin :*

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas też pada, ale nawet ten mrzący deszcz nie zepsuje nam dobrego nastroju.
    Do zobaczenia za kilka godzin Kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ada - to moje własne autorskie recyklingowe hand made

      tu masz więcej
      http://magicznydom.blogspot.com/search/label/PROJEKT%20-%20RECYKLINGOWA%20K%20O%20S%20M%20E%20T%20Y%20C%20Z%20K%20A

      Usuń
  4. Jak się pakuję mam listy - co spakować już dobrych kilka dni wcześniej. Myślę co mi będzie potrzebne jak wstanę , w południe i jak będę się kładła spać :) Organizacja ponad wszytsko! hihihih

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO to zazdroszczę tej organizacji bo u mnie raczej kiepsko w tym temacie.
      Ale te listy to chyba fajna sprawa, następnym razem przygotuję sobie taką i bedę maiłą "na zawsze" hihi

      Usuń
  5. Tez tak mam z tym pakowaniem:) jeszcze pakowanie na wyjazd ok, upchnę wszystko, jakos zapne, na ścisk, ale pakowanie na powrót? Jakby moje rzeczy tyły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy miałam wracać myślałam, że będę musiała nadać paczkę, ale sprytnym sposobem zwijania rzeczy w rulonik udało się. Co prawda skorupek i tacy i maski Optimusa :) nie dało się zwinąć w rulonik i musieliśmy sobie jakoś poradzić z dodatkowym małym bagażem :)
      Ale się udało :)

      Usuń
  6. widze tu cudną koszule i świetną saszetkę:)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)