niedziela, 23 października 2016

KREDENS PRL


Czasami na poszukiwaniu mebla IDEALNEGO poświęcamy mnóstwo czasu, wędrujemy od salonu meblowego do salonu, mając w głowie obraz tego idealnego. Często te wymarzone bryły mamy w zasięgu ręki, ale nie weźmiemy ich bo przecież nie pasują do naszej koncepcji domu  - bo stare, zniszczone, pamiętające czasy PRL - mimo, że gdzieś w głowie siedzi przekonanie - to TEN.

Fornirowane meble pamiętające Polskę Ludową do jakiegoś czasu były takimi straszydełkami w naszych domach, nie dość że stare i niemodne to jeszcze wielkie, ciężkie i toporne. Żal jednak było się ich pozbyć, gdyż często pamiętały czasy wielkiego kryzysu, kolejki długie jak wąż i często były kupowane za kredyt.  
Był czas że niektórzy bez cienia żalu pozbywali się ich, wyrzucając na śmietnik - bo palić to TO coś się raczej w naszych piecach nie dało - zaś inni trzymali bo w sumie nie zawadzały. Popyt na PRL-owskie fornirowane meble wrócił ostatnio jak szalony bumerang. Stały się nagle niezwykłymi perełkami, które w naszych czterech kątach zaczęły grać pierwsze skrzypce.
 Ja wokół tego kredensu od dłuższego czasu kręciłam się jak "pies wokół jeża".  Nie musiałam daleko szukać bo w domku Babci  stał sobie już bezużytecznie od jakiegoś czasu. Nie był zniszczony gdyż stał w "pokoju gościnnym" używanym tylko na potrzeby świąt i innych okazji wymagających świętowania :)

I pewnie przytargałabym go szybciej, ale moje wątpliwości dotyczyły głównie koloru. Wg. mnie był znacznie ciemniejszy i nie pasował do mojej koncepcji. Malowanie, odnawianie i zmiana koloru nie wchodziła w grę z czystego lenistwa. 
Zaryzykowałam pod wpływem impulsu  i nie żałuję, gdyż kolor, który sprawiał wrażenie ciemnego (w tamtym domu)  w rzeczywistości okazał się w dobrym świetle zupełnie inny.
I tym samym mam obecnie szalenie modny mebel w sypialni za dokładnie 0 zł + frajda mycia.

Czas teraz na nowy look szafek nocnych, które czekają w kolejce na odkurzanie i szorowanie  :)

Jeśli macie w domu takie perełki na wysoki połysk - nie wyrzucajcie , tylko tchnijcie w nie nowe życie.

Ściskam mocno 

 D O R O T A







21 komentarzy:

  1. super! kredens pierwsza klasa- też ostatnio jedną szafeczkę uratowałam od śmierci na wysypisku. serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób w miastach wystawia takie "staruszki" pod śmietnik, warto tam się rozglądać, niestety na wsi większość takich PRL-owskich mebelków trafia pod siekierę :)

      Usuń
    2. moja zdobycz akurat "wsiowa" z akcji "wielkie gabaryty" ;-) ludzie wystawiają, bo niektórym nie chce się już rąbać ;-) na szczęście!

      Usuń
    3. Czasami nie chce się rąbać, ale i czasami nie chcą nie chcą oddać, a nawet sprzedać. Kiedyś u jednej Pani widziałam na podwórku fantastyczne drewniane krzesło, stało kilka lat, na mrozie, śniegu, deszczu ... Zapytałam czy nie chce sprzedać, (sprzedać !!!). Powiedziała że pomyśli. Następnego dnia krzesło zniknęło, zaś Pani mnie unikała, żebym chociaż chyba nie zapytała. Taka mentalność ludzka. Sam nie wezmę - nikomu też nie dam. Krzesło było w stanie opłakanym, ale chciałam je uratować. Podejrzewam że zostało od razu tego dnia porąbane i spalone :)

      Usuń
    4. niestety.... i tak jest...taka mentalność...ale czasem zdarzają się małe "cuda" i tego się trzymajmy- serdeczne!

      Usuń
  2. Piękna!!! �� I te dodatki. Zachwycam się!

    Agnieszka(alma)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aga, ja sama byłam pod wrażeniem, ze tak fajnie wpisał się ten kredensik w klimat mojego domu :) Jest świetny i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och tak-pamiętam taki kredens z nadstawką z domu mojej babci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam jak rodzice moich znajomych masowo wyrzucali takie kredensy, zaś ich miejsce zajmowały "współczesne" meblościanki :)

      Usuń
  5. Ależ pięknie u Ciebie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana, nie ukrywam też że mi się podoba BARDZO !!!

      Usuń
  6. No pięknie się ma u Ciebie:-)!!!
    Uwielbiam jak zawsze Twoje kobiece detale i perełki:-)!!!
    Pozdrawiam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesiu bo wiesz, że ja taki detalowy chomik jestem, taki typowy zbieracz ładności.
      Buziaki niedzielne Kochana i zaglądaj, bo więcej mnie tu będzie :)

      Usuń
  7. Wyjątkowo ciekawy blog, chciałabym, aby znalazł się na liście najlepszych blogów o wystroju wnętrz! Zapraszam na stronę http://dekordia.pl/najlepsze_blogi/, gdzie można pobierać odznakę Blogu na medal :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, ze się Pani tu podoba.Dziękuję za zaproszenie i pozdrawiam :)

      Usuń
  8. ABSOLUTNIE CUDOWNA!
    moja babcia taką miała.
    Góra gdzieś przepadła a dół teraz jest przemalowany na kolor wrzosowy i robi za szafkę na buty u mamy w ganku - jest nie do zdarcia!
    Twój kredens jest cudny! dawno nie widziałam takiego niezniszczonego! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO własnie ten kredens jest kompletnie niezniszczony, owszem ma rysy, ale sa tak mało widoczne, że specjalnie nie trzeba tego tuszować. Przy okazji kupię pastę polerską jednak by odświeżyć politurę.
      Szkoda że ten po Twojej Babci skończył jako szafka na buty, el przynajmniej nie zmarnował się mebelek :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Wiem wiem Kochana, haa skromna nie jestem co :)

      Usuń
  10. Super mebel! Ja bardzo takie lubię, sentyment czy co? Właśnie przywiozłam dwa ze wsi, ale ze względu na ich dużą dewastację przez poprzednich właścicieli częściowo będę musiała pomalować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo że pomalujesz i tak napewno wyjdą fajnie, bo taka renowacja własnymi rękoma sprawie największą frajdę. Nie sztuka wydać grube tysiące na mebel z salonu meblowego, który często jest bez charakteru, ale sztuką jest zrobić coś z niczego.

      Usuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)