poniedziałek, 24 października 2016

Wieści z pracowni


Kiedy za oknem buro i ponuro, lubię zaszyć się w pracowni. Z ciepłą herbatką, ciachem i w najlepszym towarzystwie mojego M. kroimy tkaniny, wyciągamy guziki, nawlekamy i szyjemy.

Jesteśmy w swoim żywiole. 

Znowu ruszyłam z akcją #recyklingowa kosmetyczka, bo święta udą i czas myśleć o prezentach. Tym razem na warsztat poszły skórki - będą skórzane kosmetyczki, bo często o takie pytacie. Szyję z moim małym pomocnikiem oprócz skórzanych kosmetyczek - lniane  i kraciaste, w różnych rozmiarach. 
Już niebawem pochwalimy się efektem naszej rodzinnej współpracy.

Ściskam Was mocno i do usłyszenia 

D O R O T A

4 komentarze:

  1. Fajnie, klimatycznie... Zaszyłabym się tam też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zapraszam, w gromadzie będzie nam raźniej, dzisiaj małe porządki robiliśmy :)

      Usuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)