czwartek, 26 sierpnia 2010

Katalog IKEA 2011


Dotarł już do mnie  jeszcze  świeżutki , cieplutki i pachnący farba drukarską. Od kilku dni mam okazję  i ja  cieszyć się nowym katalogiem IKEA 2011 

A tak bardzo nie mogłam doczekać ,  ponieważ  w tym roku IKEA wpadła na genialny pomysł by obdarować grono bloggerów spersonalizowaną okładką.  Haha . . . ja na okładce, taka pierwsza myśl przemknęła przez moją głowę, ale dlaczego by nie- pomyślałam. Rok temu brałam również udział w zabawie promującej katalog, wiec w tym roku też stawię czoła wyzwaniu – pomyślałam J .  Mąż w roli fotografa wystąpił, dziecko biegało i za nic nie chciało pokazać swojej twarzy na okładce. Co prawda to nie okładka ekskluzywnego pisma  kobiecego, ale zawsze okładka i na dodatek warta zachowania na  pamiątkę. Jak już będę miała swoją pracownie z prawdziwego zdarzenia oprawię w ramkę i powieszę na ścianę, a Wnukom kiedyś będę opowiadała jak to Babcia  na okładce swoją  szanowną osobę zgodziła się umieścić  :)

 
Katalog w formacie XL to naprawdę fajna sprawa, wszystko widać idealnie i przegląda się go wyśmienicie- jedyny minus , to taki, że jest dosyć ciężki nie zmieści się w kobiecej torebce . 

Szybko zrobiłam ulubiona herbatkę i pospiesznie musiałam go przejrzeć, na początku na szybko a potem zatrzymując się co chwila i ciesząc nieśpiesznie oczy, wzdychając . . . ach . . . ech  . . .  i to chcę . . .  i to chcę . . . to na pewno kupię  . . . itd.

IKEA  „odkryłam” (wiedziałam ale nie bywałam) dosyć późno bo w moim regionie niestety jej nie ma -  a może kiedyś powstanie na Podlasiu? Odkąd zaczęłam do niej jeździć IKEA  jakoś mnie nie zawodzi i wzdycham do niej jak tylko mam okazje bywać, często  jest mi tego czasu za mało by dotknąć pomacać, pomyśleć, zastanowić się, wrócić po coś to jednak zawsze mam plan po co warto pojechać i zawsze buszowanie w tym wielkim sklepie sprawia mi wielką frajdę.

IKEA ma dla mnie szereg różnych ciekawych aranżacji i rozwiązań, które mnie bardzo inspirują. Miło zaskoczyła mnie w tym roku obniżka cen na niektóre produkty. 
Sofy i fotele z serii EKTROP to moje marzenie. I właśnie owa sofa ma niższą atrakcyjną cenę. Nie jest mi dane takiej posiadać – na razie, ale gdy kiedyś będę miała większy dom , a przede wszystkim swój dom to na pewno sprawię sobie taka sofę i fotele w delikatne kwiatuszki.  Kwiaty we wnętrzach kojarzą mi się z romantyzmem, a tak właśnie widziałabym swój przyszły domek.   

 Ludowe motywy na kanapie KLIPPAN  ze zdejmowanym pokryciem to prawdziwy rarytasie dla osób ceniących sobie wykreowanie swojego wnętrza w iście oryginalnym stylu.

 
Zawsze bez opamiętania i prawie na oślep jak bywam w IKEA pędzę w dział z tekstyliami, bo to chyba jest to co kocham w życiu najbardziej.   Pościele, poduchy w różnych rozmiarach, dywany, chodniczki, ręczniczki, tekstylia kuchenne  - oj mogłabym gromadzić nałogowo – i to właśnie robię.   Nie omieszkam zakupić sobie tym razem również bawełnianych tkaninek, które są w bardzo rozsądnych dla mnie cenach. Mam w tym roku kalendarzowym w planie uszycie długich zasłon  do kuchni więc odwiedziny w dziale z tkaninami wręcz w pierwszej kolejności do zaliczenia.

 A  ponieważ uwielbiam, wszelkie pudełeczka, kartoniki, koszyczki  - IKEA bije mistrzostwo w organizowaniu, porządkowaniu i przechowywaniu rzeczy drobnych jak też i tych większych.  W moim domku  koszyki PILATORP znajdują się wszędzie, niegdyś w wersji naturalnej, po metamorfozie obecnie pobielone z retro koroneczkami  lub całe białe.

 
Pojemnik do powieszenia na drzwi z serii  LIDAN jest świetny,  taki a’la  „szydełkowy” i  w mojej łazience  byłby świetnym przybornikiem na  szpargały toaletowe.  Wciągam go na swoja listę zakupów.
 
Jestem pod wrażeniem  nowych mebli z serii HEMNES . Przeszkloną witrynę lub bieliźniarkę (ale nie w czerwieni) musze mieć choćby się waliło, paliło, a ja miałabym ja na własnych plecach w kartonie przytargać z Warszawskiej IKEA. Zaś  stolik nocny przydałby mi się  przy mojej kanapie.

Kuchnia Stadt, tak szalenie popularna i modna wśród bloggerek i chyba jej tu reklamować nie trzeba bo ma wielkie grono swoich fanów, i na każdym kroku słyszę tylko achy i ochy-  ja również tu dołączam swoje też, bo i ja z tych wzdychających do tej białej zabudowy kuchennej.
Jednak Stadt u mnie przegrywa z  FAGERLAND z frontami patynowanymi z litej sosny. Dlaczego?  Otóż - jak to kobieta zmienna jestem i mimo, że wzdycham, do bieli, której coraz więcej pojawia się w moim mieszkaniu to jednak wiem, że biel w moim domu będzie tylko dodatkiem do mebli. Owszem pieję i podziwiam białe meble ale sama nie odważyłabym się na ich wszędobylską obecność w moim mieszkaniu. Bo wiem, że znudziłaby mnieszybciej aniżeli mi się zdaje. Więc lepiej biel niech będzie tylko  w formie wykończeniowej. Ja jednak jestem zdecydowanie fanką brązów, patyny i naturalnego odcienia drzewa. Tak więc następna kuchnia będzie z frontami FAGERLAND.

A skoro mowa o kuchni to nowością    godną  polecenia jest na pewno bufet z serii NORDEN  z dwiema szufladkami i półeczkami. Oj widziałabym takowy w swojej  bardzo chętnie. Mam nadzieję, że jest dostępny jest również w  innej gamie kolorystycznej – lub będzie.
 
Foremka do pieczenia mufinek jako pierwsza wyląduje w torbie z zakupami- to  produkt wciągnięty już na moją zakupową listę.
 
Szkło Ikeowskie jest niedrogie i panoszy się w moim domku wszędzie, z jednej strony za sprawą zakupów w IKEA , a z drugiej strony za sprawą mojego Szwagra, który pracuje w hucie szkła produkującej  szkło min. dla IKEA.  Po ostatniej wizycie wróciłam do domu z dwoma kartonami ikeowskich szkieł. Hihi. 

W tym roku IKEA tez pomyślała o najmłodszych naszych Milusińskich pociechach. Odkąd jestem mamą zwracam bacznie uwagę na propozycje z jakimi wychodzi do  naszych pociech.  
Przyszła Mama może sobie  zaplanować kącik pielęgnacyjno- sypialniany dla swojego dzidziusia. Nową niższą cenę zyskało łóżeczko SNIGLAR , do którego można dobrać materacyk i pościel w wesołe kolorowe motywy. A wszelkie przydasie w postaci  pojemniczków, koszyczków (wiwat zorganizowane przechowywanie ) umieszczonych w pobliżu stolika  do przewijania pomieści wszelkie niezbędne akcesoria toaletowe do pielęgnacji maluszka.
 Dla mnie dziecięcy świat IKEA jest kolorowy,  z mebelkami przyjaznymi i praktycznymi w  różnych kolorkach wg. gustu.  Nie lubię mebli z serii MAMUT  i chyba już ich nie widziałam w katalogu, i bardzo dobrze.
 
Uwielbiam z IKEA drewniane edukacyjne zabawki dla dzieci. A w tym katalogu wpadam w zachwyt nad  gospodarską farmą ze zwierzątkami.  Ależ Miłek będzie się cieszył jak taka dostanie :)  A jak zobaczy te miniaturkowe pluszaczki nie wypuści z łapki.

 Z dekoracji absolutnie i bez żadnego ale podobają mi się w bieli świeczniki , rameczki  (zwłaszcza te z kropeczkami w ramie ) i dzbanuszki. Trochę cena dzbanka mnie poraża, zakładam, że może będzie kiedyś na niego promocja, a wtedy przygarnę pod swoje skrzydełka.
Ponieważ rękodzielnicze swoje prace tworzę po nocach to na pewno przyda mi się  taka lampa, która wywijać się będzie niczym wąż w każdą stronę.
 A czym Was zaskoczyla w tym roku IKEA, a może rozczrowała?  Zapraszam do dyskusji i wyrażenia swojej opinii.

Pozdrawiam Was wieczorowa porą 
Dorota 






23 komentarze:

  1. Witaj! Pomysł z okładką katalogu jest genialny, też chciałabym taki mieć, ehhh ..a kanapę w kwiaty mam u siebie, też była moim marzeniem, i jest u mnie ukochanym meblem;) uwielbiam ją! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł ze zdjęciem na okładkę!:D

    po 2 latach użytkowania ektorpa/kanapy szczerze odradzam jej kupno:]

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, widziałam już katalog, niestety w wersji on line, znalazłam kilka rozwiązań, które pewnie będę chciała zastosować w swoim domu, ale w gruncie rzeczy długa jeszcze do tego droga. Bardzo mi się podoba pomysł wydawnictwa ze zdjęciami recenzentek na okładkach - fantastyczna pamiątka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mili, piękne zdjęcie i wspaniała pamiątka! Widziałam właśnie u Penelopy, super, że Ikea pomyślała o Was w tak szczególny sposób:) Ektorpy też się u mnie pojawią, ale jeszcze nie teraz, może jeszcze potanieją hehe?
    A jakość Ikea jest proporcjonalna do ceny, więc jak ktoś chce po sofie skakać 10 lat proponuję mu sofę za 15 tysiów a nie jednego tysia:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. IKEA fajnie wymyśliła z osobistą okładką.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna okładka i super pamiątka z mojego ulubionego sklepu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję, super jest ta akcja:) ja mam u siebie kanapę Ektorp w kolorze ciemnoszarym, wygląda świetnie i pięknie prezentują się przy niej wszelkie dodatki kolorystyczne (na razie nie mam zastrzerzeń co do jakości), rameczki białe m.in. te 'z kropeczkami' też już goszczą od dawna w moim domku ( widać je na jednym z ostatnich postów, tym z hortensjami:), dzbanek należy do strefy marzeń-cena nieproporcjonalna do jego wymiarów... A meble Hemnes... marzyłam, śniłam i mam! w kolorze białym, są absolutnie śliczne:) trudno było dostać witrynę z szufladami, długo nie było jej wcale, potem pojawiały się po 3-4 egzemplarze i znikały pierwszego dnia...a ja do Ikea mam kaaaawał drogi, w końcu udało się, mam ją od kilku dni dosłownie i niedługo właśnie mam zamiar pokazć na blogu:) Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz gratuluje i oczywiście zazdroszczę okropnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna okładka :)
    Przyznam, że te białe świeczniki i ramki z kropkami biją rekordy popularności :)
    I ah te kanapy - ta z motywem ludowym - bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna okładka Dorotko :) wnukowie jak nic będą dumnie z babci ;)
    pozdrawiam
    ikeomaniaczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję okładki!! Ja kocham IKEA od kiedy pierwszy raz zobaczyłam ich katalog, oczywiście zagraniczny, bo w Polsce nikt o tym sklepie jeszcze nie śnił. Kiedy pojawiła się wreszcie w Krakowie rzuciłam się jak na najlepszy smakołyk. Pół domu umeblowałam w tym sklepie. Nawet miałam dwie kanapy Ektorp w salonie, niestety nie "przeżyły" starcia z naszym krwiożerczym beaglem. Zeżarł im drań wszystkie poduchy :)). Teraz mam inną, ale chętnie sama bym ją zeżarła, żeby tylko znowu kupić tamte. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dorotko,bardzo podoba mi się jak wyraziłaś swoją opinię o katalogu i o produktach Ikea :)
    Twoja okładka,Twój uśmiech na niej bije takim ciepłem i pozytywnymi wibracjami!

    Już się nie mogę doczekać,kiedy dostanę w soje łapki moją wersję XXL ;)

    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  12. duża radośc taka okładka (((:

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow i kolejna blogerke moge ogladac na okladce, gratuluje piekna jest.
    Ja praktycznie wszystko w domu mam z Ikei.
    A najbardziej lubie tam wpadac po tekstylia, bawelny rewelacyjne.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super oprowadziłaś po Ikei:) już jutro się tam wybieram, wiec pewnie coś zakupię:)
    Kanapę mam w domu, jasno- beżową,bardzo wygodna:) polecam!
    A Twoje zdjęcie - super:) świetna pamiątka!

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super okładka :)
    Farmę dla Miłka polecam jak najbardziej- moi mają i się super nią bawią :)
    Co do EKTROPA - ja już mam je 4 lata i oprócz wymiany tapicerki ( biała przy dzieciach to wieeeelki błąd) to nie mam im nic do zarzucenia i nadal je kocham :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Chodzę po blogach z okładkami i szczerze zazdroszczę :P Ikea to fajna rzecz bo na każdą kieszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super okładeczka, wyglądasz wspaniale:).Fajna prezentacja.Pozdrawiam serdecznie:)!

    OdpowiedzUsuń
  18. Do Ikeii mam wprawdzie daleko, ale chętnie sobie u Ciebie pooglądałam co nieco. Okładka super:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudna pamiatka taka okladka, chyby jutro skocze po ten katalog bo nie doczekam sie:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. podobają się nam prawie te same przedmioty :)) ja wybrałabym bieliźniarkę czerwoną właśnie jak jeden mocniejszy akcent w pomieszczeniu... zresztą jak pisałam u siebie czerwone meble zachwyciły mnie w tym roku szczególnie :))) i także choć lubię biały kolor i coraz więcej go wokół mnie zdecydowałbym się na kuchnię FAGERLAND... nawet miałam to napisać, ale w "ferworze walki" wyleciało mi z głowy " :)))

    pozdrawiam serdecznie :))

    gratuluję nowego aparatu i WSPANIAŁYCH fotek :))) oglądam je z dużą przyjemnością :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Mili, ślicznie wyglądasz na tej okładce :)) Ja też lubię sklep Ikea, choć nie fanatycznie, czasami coś tam sobie po prostu nabywam. :)) Świeczniki bardzo wpadły mi w oko, no i strasznie lubię całą serię Hemnes, ale w bieli. :)) O Ektorpach za to słyszałam już wiele nieciekawych opinii, więc na pewno mnie nie zachęcą do kupna nawet obniżeniem ceny ;))) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję takiej pięknej okładki:)
    W nowej ofercie Ikei też bardzo mi wpadły w oko tekstylia z ludowymi wzorami, są bardzo klimatyczne, gdyby nie to że w haftowanie lepiej już wychodzi mojemu mężowi niż mnie, pewnie bym się juz dano zainspirowała:)
    Co do kuchni to podzielam Twoje zapatrywania, planując remont kuchni (niestety w dalekiej przyszłości) najpierw chciałam mieć w niej Stadt, ale ciepło drewna fagerlandu właśnie obecnie mnie bardziej pociąga:)
    Z

    OdpowiedzUsuń
  23. gratulauje super okladki- tez tak chce:)bedziesz miala fajna pamiatke.

    caluski dla przystojniaka ktory mial szczesliwa reke i mnie wylosowal w Twoim candy. dziekuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)