sobota, 7 czerwca 2014

Dzień dobry :)

Poranne zakupy zrobione, posprzątałam wczoraj - czego chcieć więcej :)
Teraz czas na kawę i planowanie dnia.
Zapowiada się fajny - słoneczny :) Czego Wam i sobie życzę :)

14 komentarzy:

  1. Arbuz, rabarbar i zielona trawa. Jest moc! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam rabarbar! Kolejne crumble dziś :) A poza tym mnóstwo skarbów lata. Fasolkę, młode ziemniaczki, koperek, truskawki i peonie...... normalnie żyć się chce kocham czerwiec :)
    Tylko plenerów mi dziś brak :(

    Miłego dnia Dorka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zaś ciasto z jabłkami będzie :) Ja też uwielbiam ten czas i o urlopie marzę, a ten dopiero za niecałe 2 miesiące:)

      buziaki Reniu

      Usuń
  3. Ja własnie "chlapnęłam" z kawusią przed kompa na zasłużony odpoczynek ;p
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie w trakcie robienia szybkiego obiadku - młode ziemniaczki z koperkiem i jajeczkiem sadzonym :) mniam. A do tego sałata ze szczypiorkiem.

      Tobie również miłego :)

      Usuń
  4. U mnie też dziś na drugie śniadanie arbuz. Mniam. Pozdrawiam i słonecznego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  5. ładne, słoneczne zdjęcia. czuć w nich latooo!
    udanego weekendu! (:

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzień przepiękny. U mnie także wspaniale, ale zamiast arbuza byłły soczyste truskawki i borówki. Także byłam na łącę nieopodal domu i robiłam zdjęcia. Życzę całego udanego weekendu i zapraszam do mnie : kopytkowa.blogspot.com. Pozdrawiam ze Słonecznej werandy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień słoneczny, słodki i arbuzowy!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzień był słoneczny i fajny, troszkę w domku, troszkę na działce, grillowo, truskawkowo:-)
    Zatem Mili słonecznej niedzieli życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć, wpadłam na Twojego bloga przypadkiem i zostaję :).
    Przeczytałam wszystkie posty z etykietą [*] ....
    Mamy wiele wspólnego.
    Mój Kubuś zmarł 23 października 2013r. Trochę w innych okolicznościach, ale wiem co czujesz i wiem, że jest to wydarzenie, z którego człowiek do końca życia nie jest w stanie podnieść się na 100%.
    nie wiem, co jeszcze chciałabym napisać...
    Będę tu wpadać z wizytą ... ;)
    Trzymaj się !
    pozdrawiam, Monia

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)