niedziela, 14 czerwca 2020

Pitek nr 3

Proszę Państwa oto PITEK nr 3
Mały koci chłopczyk już z nami
Imię tradycyjnie jak zawsze - nie jesteśmy oryginalni :)
Teraz czeka go "przegląd techniczny" u Weta :)



6 komentarzy:

  1. Och jakie cudo.... bardzo się cieszę, że w Twoim domu pojawił się kot.... bo dom bez kota... no sama wiesz. Niech się chowa zdrowo. Przepiekna mordeczka.
    Ja też mam drugiego koteła. Znaleziony 5-6 miesięczny chłopczyk.

    Sciskam i miziaki dla rudaska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym rudaskiem "tośmy" zaszaleli. W mojej kociej karierze przewinęło się mnóstwo kotełków. Jeszcze nigdy jednak nie było nawet takiego który miał choćby mini rudą plamkę. Dla nasz to totalna odmiana - jak również taka, ze to chłopaczek :)
      Maluszek ma 6 tygodni i jest przesłodki. Zaliczył już nawet pierwsze siusianie w ubrania - ma jednak wybaczone:)
      Narazie wystraszony bo zabrany od mamki ale robimy wszystko by czuł się bezpiecznie.
      Będzie mu u nas dobrze - zresztą jak każdemu u nas :)

      Buziaki Reńka

      Usuń
    2. 6 tygodni to trochę za wcześnie, ale skoro ma już nowy dom to musi się w nim odnaleźć. Wiesz, że ja też nigdy nie miałam rudego kota. Może jeszcze do mnie trafi jakiś rudzielec:) najgorsze, że moja suka goni te moje koteły.

      Buziaki

      PS mleko mu dajesz takie dla kotów? Chętnie pije? Bo moje nie chcą :(

      Usuń
    3. No właśnie Reniu chyba troszkę za wczesnie bo to naprawdę maluszek, ale tak wyszło. Dzisiaj już chłopaczek rozszalał się. Piszczy ja zostaje sam i dzisiaj nawet prasować ubrania ze mną chodził i do toalety. Śpi przytulony albo otulony jakimś kocykiem. Zaliczył już pierwsze siusianie w ubraniach i grubszą robotę w miejscu gdzie nie powinien :) Od wczoraj uczyliśmy się picia mleczka właśnie, daję mu zwykłe bo u nas takiego kociego nie dostaniesz :) Wcześniej pił od mamki i krowie.
      Musi się dużo nauczyć jeszcze a przede wszystkim załapać że grzebanie w żwirku to fajna sprawa :)

      Usuń
  2. o rajciu jakie cudeńko piekniste my od grudnia mamy tez futrzastego kociego przyjaciela tyle że pingwinka chodz córka chciala takiego rudaska, ale jak tylko zobaczyłam naszego na zdjeciu wiedziałam ze bedzie nasz. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie my nigdy nie spodziewaliśmy się że będzie rudasek. A że do kotki od której jest nasz przychodzili kawalerzy wioskowi sami rudzielcy to wiesz - wiadomo było, że szaraka to raczej nie będzie. Chcieliśmy kotka od konkretnej rodzinnej kotki :) Decyzja była taka- jaki będzie to będzie fajnie.
      I już go uwielbiamy mimo, ze kolorystycznie zlewa się ze schodami dywanem i koszami wiklinowymi :) hihi

      Usuń

DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ KOMENTARZ :)