Jako, że dziecię moje już prawie zdrowe – widzę to po jego ciekawskich oczach, teraz właśnie śpi w ekstremalnie niewygodnej pozycji.
Postanowiłam – zanim zabiorę się za szycie- zrobić trochę porządków w swoich pasmanteryjnych zbiorach. Jest tego mnóstwo. Dziś na warsztat poszły bawełniane koronki. To tylko niewielka część moich zbiorów. Chyba jednak wszystkie Kobiety mają w sobie coś z chomika. No ja jestem strasznym, kupuję, zbieram a wszystko ląduje w pudłach. Mój Mąż do dziś nie może się przyzwyczaić do mojego zbierackiego charakterku. A co ja zrobię , że ja tak lubię ...
Przypomniało mi się, że mam takie stare szpule. Szpule robił jeszcze mój Śp. Dziadek. Oj miał dar On do takiego rzemiosła. Robił przeróżne rzeczy: balie, sanie konne, kołowrotki, prawidła do butów i wiele innych przedmiotów, które teraz są cenne i poszukiwane.
Szpule wymyłam, bo były trochę brudne , jedna musiałam troche skleić i z wielka radością nawinęłam na nie bawełniane koronki. W sumie koronki na obydwu wielkich szpulkach będzie jakieś 70 metrów. Ależ mnie to cieszy. Pojęcia nie mam co z tym zrobię – ale niech leżą. Szkoda tylko że szpuleczek mam tak mało, ale już moja Mama wie, że poszukuje takowych i będzie się bacznie rozglądać na sobotnim wiejskim targu gdzie można zdobyć wszystko. Szkoda tylko że staroci tam mało ale czasami zdarza się tam coś złowić.
Postanowiłam – zanim zabiorę się za szycie- zrobić trochę porządków w swoich pasmanteryjnych zbiorach. Jest tego mnóstwo. Dziś na warsztat poszły bawełniane koronki. To tylko niewielka część moich zbiorów. Chyba jednak wszystkie Kobiety mają w sobie coś z chomika. No ja jestem strasznym, kupuję, zbieram a wszystko ląduje w pudłach. Mój Mąż do dziś nie może się przyzwyczaić do mojego zbierackiego charakterku. A co ja zrobię , że ja tak lubię ...
Przypomniało mi się, że mam takie stare szpule. Szpule robił jeszcze mój Śp. Dziadek. Oj miał dar On do takiego rzemiosła. Robił przeróżne rzeczy: balie, sanie konne, kołowrotki, prawidła do butów i wiele innych przedmiotów, które teraz są cenne i poszukiwane.
Szpule wymyłam, bo były trochę brudne , jedna musiałam troche skleić i z wielka radością nawinęłam na nie bawełniane koronki. W sumie koronki na obydwu wielkich szpulkach będzie jakieś 70 metrów. Ależ mnie to cieszy. Pojęcia nie mam co z tym zrobię – ale niech leżą. Szkoda tylko że szpuleczek mam tak mało, ale już moja Mama wie, że poszukuje takowych i będzie się bacznie rozglądać na sobotnim wiejskim targu gdzie można zdobyć wszystko. Szkoda tylko że staroci tam mało ale czasami zdarza się tam coś złowić.


A wystarczy tylko zostawić komentarz na blogach pod postami gdzie ogłoszono konkurs i do tego informację u siebie na blogu. I można stać się posiadaczką takich cudeniek.
