Gdy na wiosnę zrobiłam sobie generalne porządki wydawało mi się, że właściwie pozbyłam się już wszystkiego co było zbędne i nie potrzebne - a tymczasem , mam za pasem jesień, a ja znowu odłożyłam karton ubrań z tych, które jak twierdziłam kilka miesięcy temu są mi niezbędne :)
Przez miesiące nie założyłam z tej gromadki , ani jednej sztuki ... hmm
. . .
Przez miesiące nie założyłam z tej gromadki , ani jednej sztuki ... hmm
. . .
Nie ma sensu trzymać spódnicy czy sweterka, który darzę jakimś sentymentem, tylko dlatego bo tylko nam się podoba, a nie miałyśmy na sobie tego od roku, a może nawet dwóch lat. Nie warto gromadzić i przekładać z gromadki na jeszcze większą gromadkę.
Skoro nie założyłam od dwóch lat, tzn. że już tego nie zrobię.
Skoro nie założyłam od dwóch lat, tzn. że już tego nie zrobię.
Co prawda eksperyment z dziesięcioelementową garderoba Madame Chic wciąż u mnie nie zda egzaminu , to jednak warto próbować zrobić porządki w swojej szafie - dla siebie i dla własnego komfortu.
Nadmiar przytłacza.




