Szukam wiosny ... jak nigdy dotąd ... przemierzam swoje wiejskie steczki by odkrywać na nowo miejsca, w których bywałam w dzieciństwie. Człowiek jest tak uwikłany w wir codzienności, że nie ma czasu zatrzymać się i chłonąć piękna natury. A może brak czasu to tak naprawdę wymówka - a to zwykłe lenistwo.
poniedziałek, 1 maja 2017
czwartek, 27 kwietnia 2017
Wiosna na Podlasiu
Kiedy w innych regionach Polski pięknie kwitną już kwiaty, a drzewa obsypane są pięknymi pąkami, na naszym Podlasiu wiosna dopiero nieśmiało budzi się do życia. Brak słońca, okropny ziąb, czasami niespodziewane opady deszczu przeplatające się z grado-śniegiem nie były w stanie tchnąć w te roślinki życia aby radośnie wystrzeliły w górę. Nawet kot - z natury wędrowiec nie ma ochoty spędzać dnia na zewnątrz, woli spać wtulony nosem w poduszki :) I wcale mu się nie dziwię.
Labels:
COUNTRY,
FOTO,
FOTOGRAFIA,
fotopstryki Mili,
Natura,
OLYMPUS PEN E-PL8,
SPRING,
Wiosna
poniedziałek, 24 kwietnia 2017
TYLKO KOCHANKA - HANNA CYGLER
Pod koniec marca nakładem Domu Wydawniczego REBIS ukazała się najnowsza książka naszej rodzimej pisarki - Hanny Cygler "Tylko kochanka" (podobno woli gdy mówi się o Niej autorka, aniżeli pisarka). Dzięki uprzejmości REBIS otrzymałam jeszcze przed jej premierą swój egzemplarz książki.
Nie ukrywam, że byłam ciekawa tej pozycji, raz że nie miałam przyjemności czytać książek tej autorki, a dwa bo ostatnio bardzo rzadko zdarzało mi się czytać literaturę obyczajową. Schematy jednak trzeba łamać i swoje gusta czytelnicze rozszerzać, żeby nie było nudno :)
poniedziałek, 17 kwietnia 2017
EASTER TIME
Wyjątkowo w tym roku zmobilizowałam się aby przygotować na szybko małą świąteczną dekorację i jak się okazało finalnie nie skupiła się ona wyłącznie na pomalowaniu jajek w łupinkach cebuli. Choć taki był plan. Rok temu były wyłącznie pomalowane pisanki.
Można powiedzieć - POSTARAŁAM SIĘ :). Zaskoczyłam samą siebie i udało mi się w ciągu minutki zrobić szybką aranżację z żywych roślinek, piórek, jajek i ceramicznych ptaszków i zajączków. Takie szybkie DIY. Okazuje się że dobrze nie wyzbywać się chomikowanych przez lata gadżetów.
Dla odmiany wyszyło prowansalsko :)
Można powiedzieć - POSTARAŁAM SIĘ :). Zaskoczyłam samą siebie i udało mi się w ciągu minutki zrobić szybką aranżację z żywych roślinek, piórek, jajek i ceramicznych ptaszków i zajączków. Takie szybkie DIY. Okazuje się że dobrze nie wyzbywać się chomikowanych przez lata gadżetów.
Dla odmiany wyszyło prowansalsko :)
niedziela, 16 kwietnia 2017
Mój kawałek internetu i aparat OLYMPUS PEN E-PL8
Większość z Was którzy jesteście ze mną od wielu lat wiecie że swojego bloga darzę wielkim sentymentem. Były wzloty i upadki, nie raz nachodziły mnie wątpliwości na ile to ma sens - o czym często nie mówiłam. A ja lubię to swoje miejsce w tym "wielkim internecie" i wiem, że wśród Was też są osoby, które je lubią :) Pierwotnie zamysł bloga był konkretny, ale z czasem ewaluował i nie był takim, jakim go sobie wymyśliłam. To dobrze bo dziś pewnie skasowałabym go. Człowiek to taka istota która nie lubi stać w miejscu - potrzebuje zmian, żeby się rozwijać nie popaść w rutynę. Monotonia nudzi i "zabija". To fakt era blogów powoli przemija, coraz częściej korzystamy z urządzeń przenośnych i generalnie nasz zwykły smartfon w zupełności nam wystarcza by zrobić zakupy, odpisać na maila przeczytać wiadomości ze świata i pogadać ze znajomymi. Komputer już bardziej służy do pracy aniżeli do przeglądania stron www w internecie.
środa, 12 kwietnia 2017
Paryski szyk Look Book - Ines de la Fressange
Wiosna to dla mnie jedyna pora w ciągu roku zapowiadająca zmiany, pobudzająca do działania w każdej dziedzinie. Wśród swoich swoich znajomych nie znam Kobiety, która to właśnie na wiosnę nie zrobiłaby porządków w swojej szafie. Ja robię to systematycznie - właśnie wiosną i zazwyczaj z początkiem jesieni. Pozbywam się "starego" aby ustąpić miejsca nowym fatałaszkom. Od dłuższego już czasu bardziej świadomie robię zakupy, nie ulegając pierwszym ochom i achom gdy jakiś ciekawy ciuszek wpadnie w moje ręce. Jednak każdy z nas jakieś słabości pewnie ma. Złapałam się na tym że jestem bardzo uzależniona od sweterków i t-shirtów. Te kupuję w ilościach hurtowych czy jest potrzeba, czy też nie i mimo ciągłych obietnic sobie, że ten był już ostatnim - nie potrafię im się oprzeć.
czwartek, 6 kwietnia 2017
One weekend in PRAGUE
Mówią że Praga to jedno z piękniejszych miast w Europie, w którym bez względu na porę roku można spotkać turystów.
wtorek, 28 marca 2017
Z domowej biblioteki
Kiedy po długiej i ciężkiej literaturze obozowej przychodzi zmęczenie i w głowie przewijają się postacie w pasiakach, kiedy zasypiając widzisz obrazy tych biednych ludzi skazanych na śmierć to znak , że trzeba zmienić (przynajmniej na jakiś czas) literaturę na znacznie lżejszą i bardziej przyjemną dla ducha, na taką - która nie wpędzi nas w jakiś beznadziejny stan depresyjny i będzie miłym relaksem po długim dniu.
poniedziałek, 20 marca 2017
1% PODATKU dla mojej OLIWKI
Witajcie Kochani
Pamiętacie moją małą kuzyneczkę Oliwkę z Suwałk, dla którek w 2013 roku zbieraliśmy pieniążki na operację w Niemczech.
To była fantastyczna akcja i jak zwykle blogerzy stanęli na wysokości zadania, niektóre z Was przekazywały własnoręcznie wykonane przedmioty na sprzedaż, zaś wszystkie pieniążki przekazywane były na konto Fundacji Dzieciom „ Zdążyć z Pomocą”, którą objęta była i wciąż jest Oliwka.
O Oliwce na moim blogu pisałam TU
Dla przypomnienia :
Oliwka urodziła się 16.08.2007r. ze złożoną wadą serca HLHS ( hipoplazja lewego serca),
przeszła
cztery operacje serca i osiem cewników serca.
Ostatnia z operacji odbyła się 22 listopada 2013r. właśnie w Niemczech. Wszystko poszło
zgodnie z planem. Przez kilka dni Oliwka była podłączona do aparatury,
jednak tak szybko dochodziła do siebie, że w drugim tygodniu grudnia już
była w domu.
Obecnie Oliwka ma 9 lat i taka to oto uśmiechnięta dziewczynka :)
Teraz mama Oliwki mówi, że ma jeszcze piękniejszą córeczkę - bez sińców pod oczami, z różową skórą i paznokciami. Jest uroczą dziewczynką i to z naprawionym serduszkiem. To była ostatnia z planowanych operacji. Teraz trzeba mieć tylko serduszko pod kontrolą i nie powinno być już żadnych problemów.
Niestety ta wada pociągnęłą za sobą cały szereg innych dolegliwości.
Wystąpiła
u niej również enteropatia z utratą białka, oraz obniżone
napięcie mięśniowe, wynikiem czego jest: uogólniona wada postawy,
nieprawidłowy wzorzec chodu, zaburzenie równowagi, ograniczenie
ruchomości w stawach.
Dzięki wsparciu wielu osób Oliwka teraz może się cieszyć normalnym dzieciństwem, jednakże niestety obecnie Oliwia wymaga stymulacji prawidłowego
rozwoju psychomotorycznego.
Dlatego Kochani jeśli nie przekazaliście jeszcze 1% swojego podatku i nie macie na niego pomysłu to zachęcam Was do przekazania ten 1% podatku dla mojej Oliwki
Fundacja
Dzieciom „ Zdążyć z Pomocą”
KRS
Fundacji 0000037904
W
rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%”
podaj:
8661
Oliwia Grzędzińska
Zaś jeśli macie ochotę wciąż można wpłacać pieniążki na dalsze leczenie mojej Kuzynki - Oliwki:
FUNDACJA
DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”
ul.
Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
Alior
Bank S.A. 15
1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem:
8661 Oliwia Grzędzińska –
darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Wiem Kochani że macie dobre serduszka , za co z góry dziękuję w imieniu Oliwki i jej Rodziców.
D o r o t a
niedziela, 12 lutego 2017
PROJEKT 2017 - FOTO
Już od dawna nie dawały mi spokoju te GB zdjęć zgromadzonych na dysku w przeciągu ostatnich min. 10 lat. I to był i jest na ten rok taki przyziemny priorytet by w końcu wywołać, opisać i wklejać do albumów i móc cieszyć oczy.
Okazuje się że przede mną całkiem niemałe przedsięwzięcie się szykuje - że finansowe to nawet nie chcę myśleć. Żeby nabrać apetytu na więcej i żeby nie zniechęcić się zbyt szybko zaczęłam od ubiegłego roku, bo to był rok obfitujący w kilka fajnych wyjazdów: Irlandia Praga, trochę Polski - z których przywiozłam setki zdjęć.
Tak więc wywołałam setki wspomnień z ubiegłego roku aby móc wspominać i z przyjemnością do nich wracać. Do tych na dysku zazwyczaj rzadko wracałam, a przecież w tylu pięknych miejscach byłam :)
Po pierwszych ośmiuset zdjęciach z 2016 roku - chcę więcej i więcej :)
A Wy pstrykacie i wywołujecie czy raczej pozostają Wasze piękne zdjęcia schowane gdzieś w folderach na komputerze.
Buziaki Kochani - ja zmykam robić kawę i wklejać.
D O R O T A
Subskrybuj:
Posty (Atom)



